Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Martyna Łukasik: Cieszę się, że miałam szansę zagrać w tym turnieju

Martyna Łukasik: Cieszę się, że miałam szansę zagrać w tym turnieju

fot. lsk.pls.pl

W ciągu niespełna roku debiutowała w seniorskiej kadrze, przeszła do czołowego klubu LSK, zdobyła z nim Puchar Polski i została MVP turnieju finałowego. – Najważniejsze, że Puchar Polski wraca do Polic. Zanim wyszłam na scenę odebrać nagrodę dla MVP miałam chwilę, żeby oswoić się z tą myślą, bo dostałam wcześniej taką informację, ale wciąż to dla mnie ogromne wyróżnienie – mówiła po meczu finałowym atakująca Chemika, Martyna Łukasik.

 Ma pani podwójną okazję do świętowania skoro poza zdobyciem Pucharu Polski została pani też MVP turnieju?



Martyna Łukasik:To mój pierwszy taki sukces w karierze zarówno jeśli chodzi o tytuł MVP, jak i sięgnięcie po puchar. Cieszę się, że w tym turnieju wygrałyśmy obydwa mecze po 3:0, choć nie były to łatwe spotkania. Najważniejsze, że Puchar Polski wraca do Polic. Zanim wyszłam na scenę odebrać nagrodę dla MVP miałam chwilę, żeby oswoić się z tą myślą, bo dostałam wcześniej taką informację, ale wciąż to dla mnie ogromne wyróżnienie. Cieszę się, że miałam szansę zagrać w tym turnieju. 

I odegrać tak kluczową rolę. Zwłaszcza, że u was siła ataku rozkładała się równo na wszystkie strefy podczas gdy Developres był rażąco nieskuteczny.

– To prawda, my więcej grałyśmy nie tylko skrzydłami, ale i środkiem. Jednak mecz z Developresem nie należał do najłatwiejszych, bo też miałyśmy w nim swoje wzloty i upadki. Tym lepiej, że mimo tych kłopotów wygrałyśmy.

Krótko po debiucie w kadrze seniorek trafiła pani do ekipy mistrzyń Polski, do której transfer został ogłoszony dosyć późno, bo dopiero pod koniec czerwca. Oczekiwałaby pani, że mimo problemów byłego klubu, rozwój wypadków będzie tak korzystny?

– Mój transfer był wynikiem tego, że klub z Krakowa, w którym miałam zostać, nie przystąpił do rozgrywek. Szczęśliwie odezwał się Chemik i nie musiałam martwić się o swoją przyszłość jak pozostałych kilkanaście zawodniczek. Każdy chce grać w ekipie mistrza Polski i choć to spory ciężar gatunkowy, to najwięcej można się przez to nauczyć. Większa jest presja, ale też wszystkie możliwości gry staram się wykorzystywać jak najlepiej. Atmosfera w drużynie jest świetna i pracujemy nad tym, by było jeszcze lepiej. Czy z Developresem zagramy w finale ligowym? Nie mnie to oceniać, ale szybko się o tym przekonamy.

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved