Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Martyna Grajber: Nie możemy przejść obok tego meczu

Martyna Grajber: Nie możemy przejść obok tego meczu

fot. Michał Szymański

– Jestem przekonana, że przeciwniczki rzucą na szalę wszystkie swoje siły, umiejętności i fantazję. Może to być dla nas ciężkie spotkanie ze względu na młodość i żywiołowość rywalek. Musimy skupić się na własnej grze i narzuceniu im naszego stylu gry, żeby nie uwierzyły, że mogą coś ugrać – powiedziała przed rewanżowym starciem w ćwierćfinale Pucharu CEV Martyna Grajber, przyjmująca Chemika Police.

Przed siatkarkami Grupy Azoty Chemika Police rewanżowe starcie w ćwierćfinale Pucharu CEV z Mladost Zagrzeb. Podopieczne Ferhata Akbasa pierwszy mecz wygrały bardzo pewnie, ale w drugim muszą jeszcze postawić kropkę nad „i”. – Nie możemy przejść obok tego meczu, bo zespół chorwacki jest mocny. Ma w składzie młode zawodniczki, ale bardzo waleczne, mające duży potencjał. Na pewno nie przyjadą do nas oddać tego meczu – zaznaczyła Martyna Grajber.



Spodziewa się ona trudniejszej potyczki niż w Zagrzebiu. – Rywalki nie mają nic do stracenia. Wiedzą, że są dopiero na początku drogi wchodzenia w siatkówkę na najwyższym poziomie. Wiedzą, że mają do czynienia z zespołem, który pokazał już w Pucharze CEV, że potrafi grać w siatkówkę. Jestem przekonana, że rzucą na szalę wszystkie swoje siły, umiejętności i fantazję. Może to być dla nas ciężkie spotkanie ze względu na młodość i żywiołowość rywalek. Musimy skupić się na własnej grze i narzuceniu im naszego stylu gry, żeby nie uwierzyły, że mogą coś ugrać – dodała przyjmująca polickiej ekipy.
W podobnym tonie wypowiedziała się środkowa Chemika, która przestrzega przed lekceważeniem zespołu z Zagrzebia. – Wydaje mi się, że takie zespoły grają albo bardzo dobre spotkania, albo poniżej swojego poziomu. Myślę, że takie było spotkanie w Zagrzebiu. Dlatego ciekawa jestem w jakiej formie będą we wtorek. Rywalki są bardzo dobre w defensywie, od nas zależy czy wykorzystamy ich słabe punkty w przyjęciu i obronie. Nie mają nic do stracenia, a my musimy przypieczętować awans do kolejnej rundy – podkreśliła Iga Wasilewska.

W najbliższy weekend podopieczne Ferhata Akbasa zagrają w turnieju finałowym Pucharu Polski. W półfinale trafiły na I-ligowca z Jarosławia, więc będą zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Siatkarki Chemika podkreślają specyfikę tego turnieju, ale nie ma co ukrywać, że na papierze one wraz z rzeszowiankami powinny zagrać w finale. – Jest to inny turniej. Każdy ma tylko jedną szansę. Nie ma nagrody za drugie czy trzecie miejsce. Myślę, że w każdym sezonie jest jedna niespodzianka. Ona już nastąpiła i kolejnej nie będzie – oceniła Martyna Grajber,

Policzanki będą broniły pucharowej zdobyczy sprzed roku. W półfinale nie powinny mieć problemów z ograniem San Pajdy, ale w finale na pewno poprzeczka zostanie dla nich zawieszona znacznie wyżej. – Bardzo chcemy wygrać. Nie wyobrażam sobie, żeby nam zadrżała ręka z tego powodu, że nakładamy na siebie jakąś dodatkową presję. Nie mogę doczekać się tego meczu – zakończyła Iga Wasilewska.

źródło: Chemik Police TV, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved