Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Martyna Grajber: Maksymalne skupienie jest kluczem do naszej dobrej gry

Martyna Grajber: Maksymalne skupienie jest kluczem do naszej dobrej gry

fot. Michał Szymański

Siatkarki Chemika Police bez problemów przypieczętowały we wtorek awans do półfinału Pucharu CEV.  Praktycznie przez cały czas były skoncentrowane i kontrolowały boiskowe wydarzenia.  – Wtorkowe spotkanie pokazało, że maksymalne skupienie jest kluczem do naszej dobrej gry  – powiedziała po meczu Martyna Grajber, kapitan drużyny. Teraz przed Chemikiem turniej finałowy Pucharu Polski i ½ finału z pierwszoligową San Pajda Jarosław. – Teraz jednak możemy już się skupić się na Pucharze Polski. Nie ukrywam, że myślimy też już o niedzielnym finale, powiedziałam już w jakimś wywiadzie, że niespodzianek w Pucharze Polski już wystarczy na ten sezon – dodała.

 



Mladost Zagrzeb pokonany, jesteście w półfinale CEV Cup. Trzeba przyznać, że było to podobne spotkanie do tego w Zagrzebiu, gdzie od początku kontrolowałyście boiskowe wydarzenia.

Martyna Grajber: – Faktycznie było to podobne spotkanie do tego w Chorwacji. Dziewczyny z Zagrzebia wyszły mocno nastawione i widać było, że starają się narzucić swój rytm grania. My jednak szybko ostudziłyśmy ich zapędy i udało nam się do samego końca prowadzić naszą grę. Myślę, że w żadnym secie nie dałyśmy za dużo pograć rywalkom i bardzo nam zależało na wyniku 3:0, na gładkim i przyjemnym meczu, z jak najmniejszym nakładem sił.

Pokazałyście też to, co jest waszą siłą, czyli umiejętność trzymania koncentracji.

– To także było naszym celem, bo wiemy, że  jak jesteśmy mocno skoncentrowane, to naprawdę funkcjonujemy bardzo dobrze jako zespół, w naszym systemie. Mamy specyficzny system, w którym potrzebna  jest każda z nas skupiona w 100%. Jak tylko ucieka nam  koncentracja, skupiamy się bardziej na indywidualnych rzeczach, to mecz nie idzie wtedy tak gładko. Wtorkowe spotkanie pokazało, że maksymalne skupienie jest kluczem do naszej dobrej gry. 

Chodzi po głowie, żeby podobnie, jak to było w roku 2013 Puchar CEV trafił w ręce polskiego zespołu?

– Pewnie że tak. Granie w finale jest naszym celem i po prostu wygranie tego trofeum. Moim zdaniem jest to bardzo realne, bo mamy wszystko by tego dokonać. Mamy bardzo dobry zespół, dobrą atmosferę, jesteśmy bardzo dobrze przygotowane fizycznie. Dlaczego więc polska drużyna nie miałaby osiągnąć czegoś fajnego na arenie międzynarodowej?

Celem na razie jest jednak inny puchar, Puchar Polski. Już w czwartek wyjeżdżacie do Nysy, gdzie na początku zmierzycie się z San Pajdą Jarosław. Wiecie już cokolwiek o tym zespole?

– Na razie jeszcze nie skupiałyśmy się na zespole San Pajdy, przyjdzie jeszcze na to czas. Na razie ważna była kwalifikacja do kolejnego etapu Pucharu CEV. Od jutra jednak możemy już się skupić na Pucharze Polski. Nie ukrywam, że myślimy również już o niedzielnym finale, powiedziałam już w jakimś wywiadzie, że niespodzianek w Pucharze Polski już wystarczy na ten sezon. Powinnyśmy wyjść w roli faworyta i po prostu wygrać ten półfinał.

Dla San Pajdy Jarosław będzie to na pewno duże wydarzenie, swojego rodzaju święto i na pewno będą chciały się pokazać z jak najlepszej strony. 

– Zdecydowanie tak. Dla nich ten awans jest na pewno wielką sprawą. Przyjadą tam pełne pozytywnych emocji, tak jak powiedziałaś, jest to dla nich swojego rodzaju święto. Nie będą miały nic do stracenia, zagrają na 100% swoich możliwości, na fantazji. To trzeba będzie zatrzymać. 

Ważne jest chyba to, że przed tym finałem  Pucharu Polski nie straciłyście dużo siły.

– To prawda zwłaszcza po styczniu i lutym, które pod względem fizycznym były dla nas ciężkie, mentalnie również. Granie co trzy dni, w tym aż pięć razy na wyjazdach w miesiącu, który jest najkrótszym w roku jest wyczynem ekstremalnym. Myślę jednak, że całkiem dobrze udało nam się to rozplanować, każda dziewczyna miała szansę zagrać, żeby rozłożyć siły, żeby każda w 100% była gotowa na Puchar.

Powiedziałaś, że każda mogła zagrać. Po raz kolejny przekonaliśmy się we wtorek, że waszą siłą są nie tylko zawodniczki szóstkowe, ale i zmienniczki, które mogą wejść i nie obniży to poziomy gry.

– Tak. Siłą Chemika Police jest na pewno drużyna i 13 równych zawodniczek, które dążą w jednym kierunku, do wspólnego celu. Kto w danej chwili może pomóc zrealizować kolejny krok do tego celu, to to robi. Nie jest to dla nas problem, jeżeli wychodzimy w zupełnie innej konfiguracji. Myślę, że każda z nas czerpie z tego tyle samo radości.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved