Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marta Siwka: Rumunia to nie dziki kraj

Marta Siwka: Rumunia to nie dziki kraj

fot. archiwum

W minioną sobotę siatkarki Budowlanych Toruń po raz kolejny zainkasowały komplet punktów. Tym razem jedne z faworytek I ligi ograły w Gliwicach miejscowy AZS Politechniki Śląskiej 3:1. W barwach torunianek, po dwóch sezonach spędzonych w ekstraklasie rumuńskiej, pojawiła się libero Marta Siwka. – Nie wydaje mi się, by w I lidze był niski poziom – oceniła libero po swoim debiucie w ekipie Budowlanych.

Byłyście faworytkami tego meczu i udowodniłyście to na boisku, wygrywając 3:1. Pierwsze dwa bardzo równe sety nie pokazały jednak, że w tabeli I ligi Budowlane i AZS dzieli spora różnica punktowa.



Marta Siwka: – W grze rywalek nic nas nie zaskoczyło. Wiemy, że do każdego meczu musimy podejść mocno skoncentrowane, ale tym razem nieco zaspałyśmy, bo AZS w pierwszym secie naparł na nas bardzo mocno i wygrał seta. Nie dziwi nas ta agresja, bo każda ekipa tak gra przeciwko liderowi czy wiceliderowi. W pierwszym secie było już zbyt późno, byśmy odrobiły straty, ale było już widać naszą lepszą grę. W kolejnych trzech partiach było już coraz łatwiej.

Nie dało się nie zauważyć, że oba zespoły świetnie pracowały blokiem. W ważnych momentach to jednak wam udawało się punktować tym elementem. Uważasz, że to przeważyło szalę zwycięstwa na waszą korzyść?

– W tym meczu blok stał w naszym wykonaniu na bardzo wysokim poziomie. Zresztą nie tylko blok, bo siedziała nam zagrywka i przyjęcie. Blok był dużym atutem, ale generalnie do żadnego z elementów nie można się przyczepić.

Hala w Gliwicach jest stosunkowo małym obiektem. Nie miałaś problemu z „wyczuciem” tego obiektu?

– Według mnie hala nie ma aż tak dużego znaczenia. Przed każdym meczem mamy zresztą trening w danym obiekcie, więc jest czas, by się oswoić z miejscem, w którym przychodzi nam grać. Ja zaczęłam trenować z dziewczynami dopiero niedawno i nie miałam okazji przyjmować w meczu, szansę pokazania się na boisku dostałam w obronie. Takie było przedmeczowe założenie trenera i był to dobry wybór. Nie znam się jeszcze z dziewczynami na tyle, by móc od razu grać w szóstce, ale powoli jestem wprowadzana na parkiet.

Kibice w Polsce nie mieli okazji oglądać cię w akcji na naszych parkietach przez dosyć długi czas. Z sukcesami podbijałaś rumuńską ekstraklasę. Co dał ci wyjazd do ligi rumuńskiej?

– To była jedna z najciekawszych i najlepszych przygód w moim życiu. Poznałam tam świetnych ludzi, w zespole miałam naprawdę fajne dziewczyny z Serbii, Stanów Zjednoczonych czy Rumunii oraz mądrego i doświadczonego trenera. W ostatnim sezonie zdobyłam wicemistrzostwo Rumunii. Czas spędzony w tym kraju wspominam bardzo miło. Na pewno jeszcze tam wrócę w celach turystycznych, bo to bardzo piękny kraj. Przed wyjazdem straszono mnie, że to dziki kraj, ale to kompletna bzdura. Wszystkim polecam wyjazd do Rumunii, szczególnie nad tamtejsze morze.

Skoro było tam tak bajkowo, to dlaczego zdecydowałaś się na powrót do Polski?

– Po ostatnich rozgrywkach powiedziałam sobie, że był to ostatni sezon w zagranicznej lidze. Z kilku powodów nie chciałam szukać sobie klubu daleko od rodzinnego Gdańska. W grę wchodził więc tylko team z Torunia. Z różnych względów nie udało mi się dołączyć do Budowlanych od początku sezonu, ale summa summarum pojawiłam się w klubie i bardzo się z tego cieszę.

Wracając z rumuńskiej ekstraklasy do polskiej I ligi, odczuwasz bardzo dużą różnicę poziomów?

– Nie wydaje mi się, żeby w I lidze był niski poziom. Jest wiele ekip, które grają bardzo dobrze i wymagające spotkania nie kończą się dla nas na 2-3 rywalach, lecz musimy dawać z siebie wszystko, grając z każdą ekipą. Stawka jest bardzo wyrównana, a troszkę łatwiej mają ci, którzy w składzie dysponują kilkoma starszymi i bardziej ogranymi zawodniczkami. Jednak to też nie zawsze się sprawdza.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved