Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Marta Ciesiulewicz: „Oddałyśmy” ten mecz na rzecz Budowlanych

Marta Ciesiulewicz: „Oddałyśmy” ten mecz na rzecz Budowlanych

fot. Piotr Woźniak

Przedziwny scenariusz miało jedno ze spotkań na szczycie 21. kolejki Orlen Ligi. Dąbrowianki przyjechały do Łodzi walczyć o bezcenne, w kontekście walki o czołową czwórkę, punkty do ligowej tabeli. Mecz okazał się jednak pojedynkiem do jednej bramki, nawet pomimo tego, że przyjezdne w końcówce drugiego seta zdobyły… 8 punktów z rzędu. – Myślę, że dzisiaj popełniłyśmy zdecydowanie za dużo własnych błędów i to był klucz do takiego rozstrzygnięcia. Przykro, bo tak naprawdę „oddałyśmy” ten mecz na rzecz Budowlanych – powiedziała po spotkaniu młoda przyjmująca dąbrowianek, Marta Ciesiulewicz.

Przegrałyście z łodziankami 0:3, choć w drugim secie przy twoim dużym udziale odrobiłyście aż 8 punktów straty. Dlaczego nie udało się tego potem przełożyć na kolejną partię, w której z kolei zdobyłyście tylko 8 oczek?



Marta Ciesiulewicz: – Wyszłyśmy na boisko jeszcze bardziej zmotywowane niż na początku meczu, ale niestety zespół Budowlanych nie pozwolił sobie ani przez moment napsuć krwi. Od początku łodzianki kontrolowały grę, później było nam bardzo ciężko się odbudować.

Co zmieniło się od pierwszego meczu w Dąbrowie Górniczej, który wygrałyście z łodziankami po tie-breaku?

– Myślę, że dzisiaj popełniłyśmy zdecydowanie za dużo własnych błędów i to był klucz do takiego rozstrzygnięcia. Przykro nam, bo tak naprawdę „oddałyśmy” ten mecz na rzecz Budowlanych.

Udaje wam się powrócić do troszkę spokojniejszego cyklu przygotowań?

– Nadal nie jest łatwo, ale już powoli zbliżamy się do końca sezonu, także miałyśmy czas, by przyzwyczaić się do tego, że tych meczów jest bardzo dużo. Gramy często, ma to swoje dobre i złe strony. Do tego dochodzą treningi i dalekie wyjazdy, dopiero do wróciłyśmy z Sopotu i już musiałyśmy pakować się na kolejną podróż, tutaj, do Łodzi.

Rozgrywając mecz z ŁKS-em w Atlas Arenie, byłaś chora, a mimo to z powodu kłopotów kadrowych rozegrałaś całe spotkanie w szóstce. Czy teraz tego typu przeszkody są za wami?

– To prawda, akurat wtedy nękały nas problemy związane z grypą. Ja już doszłam do siebie. Myślę, że na tym etapie rozgrywek w każdym zespole pojawiają się jakieś mikrourazy, które dokuczają każdej z nas.

Będąc w przededniu play-off, jesteś już troszkę bardziej zaznajomiona z Orlen Ligą. Jak zadomowiłaś się w ekstraklasie?

– Grając w drużynie MKS-u, czuję się tutaj bardzo dobrze. Fajnie wygląda moja współpraca z trenerem, dziewczyny z zespołu też bardzo mi pomagają, podpowiadają. Przede wszystkim cechą charakterystyczną klubu jest profesjonalizm. Wszystko jest poukładane, zorganizowane na tip-top.

Zaczynałaś sezon jako zawodniczka „w kwadracie”. Wraz z kolejnymi minutami spędzonymi na boisku wzrastają jednak oczekiwania wobec ciebie… Zadajesz kłam tezie, że siatkarka przychodząc z I ligi do silnego klubu Orlen Ligi, nie dostanie zbyt wielu okazji do gry.

– Jak najbardziej. To, że dostaję coraz więcej okazji, by pokazać się na boisku, podwójnie motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Chciałabym w przyszłości zagościć w tej szóstce na stałe. Mamy bardzo dużo grania, część dziewczyn jest zmęczona, dlatego te zmiany są nam potrzebne. Ja się prezentuję tak, jak mogę najlepiej (uśmiech), próbuję wykorzystywać swoje szanse. Mimo to cały czas w głowie siedzi mi to, że muszę jeszcze bardzo wiele się nauczyć.

 

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved