Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Marlena Pleśnierowicz: Wiedziałyśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie

Marlena Pleśnierowicz: Wiedziałyśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie

fot. lsk.pls.pl

– Znamy się bardzo dobrze i wiedziałyśmy, że czeka nas bardzo ciężkie spotkanie. W tym sezonie zespół z Bydgoszczy gra naprawdę bardzo dobrą siatkówkę – powiedziała po meczu ¼ finału Pucharu Polski z Bankiem Pocztowym Pałacem Bydgoszcz rozgrywająca Chemika Police Marlena Pleśnierowicz. Zawodniczka odniosła się także do informacji o tym, że turniej kwalifikacyjny odbędzie się w Polsce.

 



Byłyście faworytkami meczu z Bankiem Pocztowym Pałacem Bydgoszcz i wywiązałyście się z tej roli. Nie było jednak łatwo?

Marlena Pleśnierowicz: – To było bardzo trudne spotkanie. Grałyśmy z tym zespołem już trzeci raz w tym sezonie. Znamy się bardzo dobrze i wiedziałyśmy, że czeka nas bardzo ciężkie spotkanie. W tym sezonie zespół z Bydgoszczy gra naprawdę bardzo dobrą siatkówkę. Widać było nawet to w tym spotkaniu, rywalki niesamowicie walczyły w obronie i da się zauważyć, że mają fajnie poukładaną drużynę. Ja mogę się tylko cieszyć, że to my wygrałyśmy i awansowałyśmy do Final Four.

Z czego wynikały przestoje w waszej grze? W czwartym secie było już 17:10, a nagle zrobił się remis.

– Tak to już jest w siatkówce, zwłaszcza kobiecej, że każda przewaga, to żadna przewaga. Popełniłyśmy za dużo błędów, pojawił się spadek koncentracji, ale na szczęście skończyło się to tak, jak się skończyło. Wyciągnęłyśmy tego czwartego seta.

Patrząc z boku, wyglądało to tak, że kluczowa była tutaj wasza zagrywka. Też masz takie poczucie?

– Można powiedzieć, że kto zagrywa, ten wygrywa. W pierwszym secie ta nasza zagrywka nie była taka szkodliwa dla zespołu z Bydgoszczy. W kolejnych setach wyglądała ona z naszej strony już lepiej, bardziej przeszkadzała rywalkom i to oraz blok zadecydowało, że tak się potoczył ten mecz.

W półfinale Pucharu Polski zagracie z zespołem Grot Budowlanych Łódź.

– To na pewno nie będzie łatwy mecz. Bardzo chcemy jednak się zrewanżować za Superpuchar Polski i ligowy mecz, który był jednym z nielicznych, które przegrałyśmy. Moim zdaniem jesteśmy w stanie wygrać z Budowlanymi i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się stało.

Czy jest w drużynie swojego rodzaju żądza powetowania sobie tego, co się stało w ubiegłym sezonie w Pucharze Polski, czyli porażka z Radomką i braku awansu do Final Four?

– Oczywiście, że tak! W zeszłym sezonie było to spore zaskoczenie, że Chemika Police nie było w turnieju finałowym. Dlatego tym bardziej jesteśmy teraz mega zmobilizowane do tego, by ten puchar zdobyć.

Zanim jednak turniej finałowy to przed wami kolejne wyzwania, jak mecz w Kaliszu czy w Netto Arenie z Fenerbahce.

– Ten czas jest bardzo intensywny, gramy praktycznie co trzy dni. Wiedziałyśmy jednak, że tak będzie. Musimy o siebie dbać i starać się wygrywać poszczególne mecze. Forma? Myślę, że cały czas polepszamy nasze umiejętności przede wszystkim w zgraniu i według mnie idzie to w dobrym kierunku.

Na zakończenie odejdźmy nieco od spraw klubowych, w środę pojawiła się informacja, że turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich odbędzie się w Polsce. To chyba znakomita wiadomość?

– To jest na pewno bardzo pozytywna informacja. Zawsze lepiej się gra przed własną publicznością, na własnym boisku. My w Polsce mamy niesamowitych kibiców, którzy nas głęboko wspierają. Wierzę w to, że uda nam się nawet pokonać Serbki. To jest jeden mecz i nie ma co nas od razu skreślać. Na pewno będziemy walczyły nie tylko z Serbkami, ale i pozostałymi rywalkami, Portoryko i Tajlandią, które też nie będą łatwe. Musimy zagrać bardzo dobry turniej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved