Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Marlena Kowalewska: To nie ten moment

Marlena Kowalewska: To nie ten moment

fot. Michał Szymański

Niepowodzeniem zakończyła się kampania reprezentacji Polski kobiet na mistrzostwach Europy, gdyż ostatecznie Polki nie przywiozły z Ankary żadnego medalu. Już po powrocie do Polski ciągły brak spełnienia pozostaje u Marleny Kowalewskiej. – Oczywiście jest niedosyt. To jednak najgorsze czwarte miejsce, blisko medalu, blisko czołówki. Nie jest to nasz czas, to nie ten moment – stwierdziła rozgrywająca.

W Ankarze wydawało się, że „biało-czerwone” będą w stanie wygrać chociaż jedno spotkanie, co zapewniłoby im zdobycie medalu. Więcej szans upatrywano w spotkaniu o trzecie miejsce, gdzie polskie siatkarki mierzyły się z Włoszkami. Mistrzynie świata wzięły jednak rewanż za grupową porażkę, zamykając nam drogę do wejścia na podium. – Włoszki były do ugryzienia. Mecz o trzecie miejsce rządzi się swoimi prawami. Nie postawiłyśmy się im tak, jak powinnyśmy, a to bardzo dobry zespół. Mogłyśmy ugrać coś więcej, ale się nie udało. W tym meczu zabrakło i umiejętności, i zaangażowania. Gdybyśmy pokazały większą determinację, nawiązałybyśmy z Włochami większą walkę – powiedziała Marlena Kowalewska. Ostateczna porażka sprawiła jednak, że reprezentacja oraz kibice czują, iż można było zrobić w Turcji trochę więcej. – Oczywiście jest niedosyt. To jednak najgorsze czwarte miejsce, blisko medalu, blisko czołówki. Nie jest to nasz czas, to nie ten moment. Mam nadzieję, że w przyszłości powalczymy o wyższe cele – dodała rozgrywająca.



Zdecydowaną większość meczów „Orlice” rozegrały w Łodzi, gdzie przechodziły różne momenty. Po porażce z Belgią wydawało się bowiem, że plany o półfinale są tylko mrzonką. Dzień później kadra zaskoczyła jednak fanów i ekspertów, pokonując Italię. – Po przegranej z Belgią ten zespół urodził się na nowo. W ciągu parunastu godzin podniosłyśmy się i byłyśmy w stanie wygrać z Włoszkami. Od tamtego momentu stworzyłyśmy inny zespół – oceniła zawodniczka Chemika Police, która zwróciła również uwagę na fakt, jak w Atlas Arenie reprezentacji pomagali polscy kibice. – Co działo się w Łodzi podczas naszych meczów, to było coś niesamowitego. Myślę, że zapamiętam to do końca życia – stwierdziła siatkarka.

Zmaganiami w Ankarze Polki zakończyły sezon reprezentacyjny. Na kolejną walkę o sukcesy kadry przyjdzie poczekać przynajmniej do przyszłego roku. – Teraz rozjeżdżamy się do klubu. Dobrze byłoby, gdyby każda z nas grała w swoim zespole i robiła postępy. Wtedy kadra również będzie coraz lepsza – stwierdziła Kowalewska.

źródło: sport.interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved