Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Marlena Kowalewska: Chciałam sobie udowodnić, że potrafię

Marlena Kowalewska: Chciałam sobie udowodnić, że potrafię

fot. Łukasz Krzywański

– Przede wszystkim jestem zadowolona z tego, że na nowo zaczęłam się cieszyć grą. Miałam dosyć duży kryzys wcześniej. Styl, jaki został tutaj wprowadzony, zespół, który stworzyłyśmy, spowodował, że bardzo dobrze się czułam fizycznie i psychicznie. To bardzo mi pomogło w tym całym sezonie – wyznała rozgrywająca Grupy Azoty Chemik Police, Marlena Kowalewska. Świeżo upieczona mistrzyni Polski opowiedziała Strefie Siatkówki o współpracy z trenerem Ferhatem Akbasem, szansie na rewelacyjny wynik w Pucharze CEV, a także odczuciach po wygranej swojego pierwszego w karierze medalu w rozgrywkach Ligi Siatkówki Kobiet.

Zdobyte w marcu mistrzostwo Polski jest pani pierwszym ligowym tytułem. Była duża radość po ogłoszeniu decyzji o przyznaniu medali po fazie zasadniczej?



Marlena Kowalewska:- Oczywiście, że to jest wielka radość, bo myślę, że każdy sportowiec się cieszy z takiego osiągnięcia. Wiadomo, że to nie jest może mój szczyt marzeń, ponieważ wolałabym bardziej celebrować ten moment celebrować na boisku, z kibicami. Niestety taka sytuacja nas spotkała i trzeba ją zaakceptować. Bardzo się cieszę, ponieważ to mój pierwszy ligowy medal w życiu.

Jak ocenia pani swoje występy w tym sezonie?

– Raczej należę do osób, które są dosyć krytyczne wobec siebie. Wiele rzeczy mogłabym poprawić i mam nadzieję, że to zrobię w przyszłości. Przede wszystkim jestem zadowolona z tego, że na nowo zaczęłam się cieszyć grą. Miałam dosyć duży kryzys wcześniej. Styl, jaki został tutaj wprowadzony, zespół, który stworzyłyśmy, spowodował, że bardzo dobrze się czułam fizycznie i psychicznie. To bardzo mi pomogło w tym całym sezonie.

Czy obecność kubańskich armat na skrzydle: Wilmy Salas i Gyselle Silvy dawała pani większy komfort, jeśli chodzi o rozegranie?

– Myślę, że tak. Dziewczyny mają fantastyczne warunki i są zupełnie inaczej zbudowane niż my, Polki. W naszej lidze zrobiły furorę. Przez cały sezon grały świetnie i myślę, że to one były kluczowymi zawodniczkami w naszym zespole. Nie zmienia to jednak faktu, że każda z nas dołożyła swoją cegiełkę, ale Wilma i Gyselle to nasze rakiety.

W odróżnieniu od poprzedniego sezonu, w którym o miejsce w składzie walczyła pani ze Slađaną Mirković, w tym pełniła rolę podstawowej rozgrywającej. Było dużo łatwiej pod względem mentalnym?

– Nie ukrywam, że nie wiedziałam, czego się spodziewać po sobie. Można powiedzieć, że w poprzednim sezonie w ogóle nie grałam, dlatego nie wiedziałam, jak się odnajdę w tej roli w tym roku. Myślę, że mimo wszystko te poprzednie rozgrywki nie były dla mnie stracone, ponieważ w tym sezonie poczułam duży głód gry. Chciałam sobie udowodnić, że potrafię.

Patrząc z perspektywy czasu, czy to dobrze, że te rozgrywki zostały przedwcześnie zakończone? Wielu ostrzyło sobie zęby na fazę play-off, a zwłaszcza na możliwą rywalizację z Developresem w finale. 

– Każdy z nas wolałby grać normalnie. Nie tylko w Lidze Siatkówki Kobiet, ale wciąż przecież się liczyłyśmy w rozgrywkach Pucharu CEV. Wiele spotkań było jeszcze przed nami do zagrania, dużo emocji i wiadomo, że nikt się nie cieszy z tego, że zakończyłyśmy tak szybko ten sezon. Myślę, że zasłużyłyśmy na tę pozycję. Najpierw do tego finału trzeba by było dojść, ale myślę, że liga byłaby bardzo ciekawa w tej końcowej fazie. Liczy się jednak to, co pokazałyśmy w rundzie zasadniczej. Dałyśmy z siebie wszystko i zasłużyłyśmy na to złoto.

Wspomniała pani o Pucharze CEV, tam w półfinale zmierzyłybyście się z Volero Le Cannet. Nie da się ukryć, że byłybyście lekkimi faworytkami tej rywalizacji. Jest duży żal, że przeszła koło nosa szansa sukces w europejskich pucharach?

– Każda z nas zdaje sobie sprawę, że straciłyśmy szansę na zwycięstwo w tych rozgrywkach. Wiadomo, że byłoby bardzo ciężko, także w tym półfinałowym dwumeczu. Też tak jak pan mówi, był to zespół w naszym zasięgu, więc tym bardziej żal, że nie udało się rozegrać tych spotkań.

W wygranym przez was finale Pucharu Polski przegrywałyście 1:2, a w czwartym secie rzeszowianki miały kilka ,,oczek” przewagi. Co pozwoliło wam wykaraskać się z kłopotów?

– Ten mecz nie szedł po naszej myśli od samego początku. Tym bardziej cieszy fakt, że udało nam się go wygrać. To po prostu było niesamowite uczucie. Mimo różnych kłopotów podczas tego starcia: psychicznych i fizycznych… W tym spotkaniu pokazałyśmy zespołowość, co już wiele dziewczyn wcześniej powiedziało. To właśnie tym elementem wyciągnęłyśmy ten mecz, ponieważ to był bardzo ciekawy, ale ciężki dla nas finał. Na szczęście się udało nam zdobyć to trofeum.

Co było kluczem do osiągnięcia tych dobrych wyników w tym sezonie?

– Myślę, że pracowałyśmy bardzo dobrze przez cały sezon. Z tygodnia na tydzień grałyśmy coraz lepiej. Zespół był także rewelacyjnie dobrany personalnie. Żadna z nas nie odpuszczała. Tworzyłyśmy super drużynę, jeśli chodzi o atmosferę. To pozwoliło zbudować monolit, co przyniosło efekt.

Jak układała się pani współpraca z trenerem Ferhatem Akbasem?

– Cieszę się przede wszystkim, że trafiłam na takiego człowieka w tym momencie, w jakim jestem obecnie w życiu siatkarskim. To on dał mi dużą pewność siebie, ogromne wsparcie. W dużej mierze dzięki temu moja gra wyglądała, tak jak wyglądała. Trener wprowadził nam trochę nowy styl grania. Ja od zawsze uwielbiałam taką szybką grę. Dzięki temu to sprawiało mi przyjemność i ogólnie mówiąc świetnie współpracowało mi się z trenerem Akbasem.

Normalnie po tak udanym sezonie klubowym szykowałaby się pani do sezonu reprezentacyjnego, jednak nie wiadomo, czy Liga Narodów w tym roku w ogóle się odbędzie. Czy wie pani już coś odnośnie zgrupowań kadry?

– Z tego co wiem, to wszyscy czekają na oficjalną decyzję władz światowych. Myślę, że jak decyzja zapadnie to będą podejmowane jakieś kroki, jeśli chodzi o zgrupowanie kadry.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved