Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Marlena Kowalewska: Chcemy grać o wysokie cele

Marlena Kowalewska: Chcemy grać o wysokie cele

fot. Piotr Sumara/PLS

Chemik Police w ostatnim spotkaniu nie miał problemu z pokonaniem Developresu. Rzeszowianki nie ugrały w tym starciu nawet seta, a Chemik jest niepokonanym zespołem w LSK. – To dopiero początek i przed nami wiele meczów, więc różnie to może być. Sezon jest długi, choć mam nadzieję, że utrzymamy tą dobrą passę, ale najważniejszy jest koniec – powiedziała po zwycięstwie Marlena Kowalewska.

W meczu na szczycie LSK w trzech setach pokonałyście Developres i to na ich terenie..



Marlena Kowalewska: Choć były to tylko trzy sety, to jestem wykończona. Zdawałyśmy sobie sprawę, że czeka nas bardzo ciężkie spotkanie i takie było. Od samego początku do końca musiałyśmy zachować koncentrację, bo w każdym momencie Developres mógł nas złamać. Tak się prawie stało w trzecim secie, ale udało nam się podnieść, zdobyć przewagę i wygrać.

Wydaje się, że ważne było otwarcie tego meczu, gdzie prowadziłyście niemal od samego początku, ale na samym finiszu I seta niewiele brakło, a wypuściłby zwycięstwo z rąk?

Na pewno był to kluczowy moment, bo ważne jest jak się zaczyna, ale każdy kolejny też był niezwykle istotny. Zresztą jak się wygrywa drugiego, to ten trzeci jest najtrudniejszy i tak też było.

Taktycznie byłyście chyba bardzo dobrze przygotowane na rywala, bo zupełnie u przeciwniczek nie funkcjonował środek, tylko skrzydła, co pewnie też ułatwiło wam drogę do zwycięstwa?

Przede wszystkim miałyśmy wyeliminować im środki i to się udało. Dziewczyny więcej grały skrzydłami, a tam się skupiałyśmy na porządnym bloku i myślę, że nam to dobrze wyszło.

Z kolei kilka akcji ofensywnych z udziałem środkowych pani zespołu były wyśmienite. Przypominały one koszykarskie konkursy wsadów rodem z NBA, efektowne rozegranie i jeszcze lepsze zakończenie…

Faktycznie, można tak powiedzieć (śmiech). Mamy super, fantastyczne środkowe i cieszę się, że mogę z nimi grać.

Przed przyjazdem do Rzeszowa nie liczyłyście chyba, że mecz zakończy się po trzech setach?

Liczyłam na inny wynik, nawet z pięcioma setami, ale cieszę się bardzo, że zdobyłyśmy te trzy punkty.

W LSK jest już tylko jeden niepokonany zespół z Polic…

Na razie tak, ale to dopiero początek i przed nami wiele meczów, więc różnie to może być. Sezon jest długi, choć mam nadzieję, że utrzymamy tą dobrą passę, ale najważniejszy jest koniec.

W ubiegłym sezonie z Developresem rozegrałyście licząc mecze towarzyskie, ligowe i w Pucharze Polski, łącznie dziewięć spotkań. Czy po tym meczu może pani pokusić się o porównanie, czy zespół z Rzeszowa jest mocniejszy niż ten z ubiegłego sezonu?

Mają inną rozgrywającą, więc to jest ta duża różnica. Wydaje mi się, że też mają mocniejsze dziewczyny jeśli chodzi o atak. Bardzo mocno uderzają. Jak każdy zespół – mają swoje plusy i minusy.

Cele w Policach są niezmienne, czyli walka o najwyższe laury?

Oczywiście, chcemy grać o wysokie cele i je realizować. Po tym ubiegłym słabszym sezonie chcemy sobie i wszystkim dookoła coś udowodnić, ale przede wszystkim sobie.

źródło: lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved