Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Marko Podrascanin: To nasz najgorszy mecz w sezonie

Marko Podrascanin: To nasz najgorszy mecz w sezonie

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Lube Marche Civitanova mimo niezłego początku włoskiego półfinału tylko momentami byli w stanie dotrzymać kroku rywalom z Trentino. To mistrz Italii zdominował tę rywalizację, biancorossi nie mieli powodów do optymizmu. – Dawno nie graliśmy tak źle, po wygraniu fazy zasadniczej w rozgrywkach ligowych teraz w najważniejszych spotkaniach gramy bardzo źle – krytycznie o grze swojej drużyny wypowiadał się Marko Podrascanin.

Zarówno podopieczni Gianlorenzo Blenigniego, jak i obrońcy tytułu mistrza Włoch do półfinału Final Four Ligi Mistrzów przystępowali w podobnych nastrojach. W rywalizacji ligowej Lube ma za sobą dwie porażki z Sir Safety Perugia na etapie półfinałów, finał i walka o scudetto oddala się również od Trentino, które również 0:2 przegrywa z Modeną. O załamaniu formy biancorossich i pechowej passie, którą potwierdził sobotni mecz z Trentino, mówił serbski środkowy Lube. – Gratuluję rywalom zasłużonego zwycięstwa. Tak źle jak w tym meczu chyba jeszcze nie zagraliśmy w tym sezonie – mówił Podrascanin, a słowa zawodnika potwierdzają meczowe statystyki. Mimo osłabienia brakiem Mateja Kazijskiego w składzie gialloblu zdominowali rywali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Szczególnie widoczna była przepaść w elemencie bloku (12:3 dla Trentino).



O niezadowalającej dyspozycji i spadku formy Lube mówił Marko Podrascanin. – Od kilku tygodni ta dyspozycja spadła dość mocno w dół. W fazie zasadniczej rozgrywek ligowych graliśmy znakomicie, byliśmy liderem Serie A po pierwszej rundzie, mimo że było ciężko. Jednak w najważniejszych spotkaniach gramy bardzo źle. A ten mecz z Trento to było spotkanie, w którym zagraliśmy swoją najgorszą siatkówkę – dodał zawodnik.

Okazją do podniesienia się ma być dla Lube mecz o brąz, przed zespołem Gianlorenzo Blenginiego jednak niełatwe zadanie – po drugiej stronie siatki staną bowiem siatkarze mistrza Polski – Asseco Resovii Rzeszów. O pozytywnym nastawieniu przed meczem i niezłej znajomości rywala, a przede wszystkim lidera rzeszowian w ataku mówił Marko Podrascanin. – Jesteśmy dobrze przygotowani taktycznie do tego meczu, wiemy, jak gra Resovia i że jej liderem w ataku jest Bartosz Kurek. Znamy tego zawodnika, bo przecież graliśmy razem, tym bardziej wiemy, że przed nami ciężka przeprawa – kontynuował zawodnik. Po bolesnej porażce w półfinale siatkarze Lube wciąż wierzą w wywiezienie z Krakowa korzystnego rezultatu. – Mamy swoją szansę, wciąż możemy tutaj coś ugrać i damy z siebie wszystko. To będzie trudny mecz, jednak po półfinale jedno jest pewne, nasza gra może wyglądać już tylko lepiej – zakończył Serb.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved