Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marko Ivović: Za wcześnie na podsumowania

Marko Ivović: Za wcześnie na podsumowania

fot. Katarzyna Antczak

– Podpisałem kontrakt na jeden sezon i na razie nie zaprzątam sobie głowy, co będzie w kolejnym – mówi w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Marko Ivović. – Na razie jest za wcześnie na podsumowania i rozmowy o przyszłości. Zobaczymy, czy klub będzie ze mnie zadowolony i podejmie rozmowy o przedłużeniu kontraktu, czy też będę rozglądał się za pracodawcą w Europie – dodaje Serb grający w barwach brazylijskiego Funvic Taubate.

Jest pan zadowolony z transferu do Funvic Taubate? Jakie są pańskie wrażenia po kilku miesiącach gry w lidze brazylijskiej?



Marko Ivović: Jest bardzo fajnie. Gram w świetnym zespole z dobrymi zawodnikami, m.in. reprezentantami Brazylii i Argentyny. Liga brazylijska jest silna, w mojej ocenie nieco mocniejsza niż PlusLiga. Kolejnym pozytywem jest niewątpliwie klimat i pogoda, ponieważ aktualnie w Brazylii jest lato. Szkoda tylko, że zacząłem sezon od kontuzji, której doznałem jeszcze podczas sezonu kadrowego i która wyeliminowała mnie z gry w mistrzostwach Europy. Moja przerwa w grze była dość długa i potrzebowałem dużo czasu, żeby wrócić na boisko, bo prawie dwa miesiące od mistrzostw. Na szczęście już wróciłem do gry i mam dużą szansę żeby grać w podstawowym składzie. Życzyłbym sobie, żeby nasz zespół wystąpił w finale. Taki był nasz cel przed sezonem, ale będzie trudno go osiągnąć, ponieważ poważnej kontuzji doznał Ricardo Lucarelli, jeden z kluczowych graczy w zespole. Mimo tych problemów będziemy jednak walczyć do końca. 

Jak układa się współpraca z trenerem Danielem Castellanim?

– To znakomity szkoleniowiec i zarazem wspaniały człowiek. Jeszcze przed podpisaniem kontraktu z Taubate słyszałem o nim wiele pozytywnych opinii także od polskich zawodników. Bardzo zależało mi na współpracy z nim i się nie zawiodłem. Cieszę się, że mogę pracować z takim fachowcem i jestem przekonany, że pod jego okiem mogę zrobić postępy w swojej grze.

Ma pan już doświadczenie z gry w Turcji, Francji, Rosji i oczywiście w Polsce. Jak na tym tle wypada liga brazylijska? 

– Moim zdaniem rozgrywki w Brazylii są połączeniem siły, z jakiej słynie liga rosyjska, ze świetną obroną, jaka wyróżnia ligę francuską. Nie brakuje tutaj ofensywnych graczy, którzy zagrywają i atakują z dużą mocą, ale w Brazylii dużą wagę przykłada się również do gry w obronie. Gra w defensywie jest tutaj na bardzo wysokim poziomie. Jeśli chodzi o siłę poszczególnych zespołów, to pierwsza szóstka jest mocniejsza od pozostałych w stawce, ale też nie jest tak, że rozgrywa się tutaj tzw. łatwe mecze i można bez większych problemów pokonać zespół niżej notowany. My się zresztą o tym boleśnie przekonaliśmy, przegrywając tie-breaka z Volei Renata Campinas. W każdym spotkaniu trzeba walczyć na sto procent, ale to jest coś, co charakteryzuje obecnie wszystkie najlepsze ligi na świecie. Czołowe drużyny brazylijskie swoim stylem gry przypominają też poziom, jaki prezentuje reprezentacja Brazylii. Gra się tutaj szybko, kombinacyjnie, z dużą siłą jeśli chodzi o atak i zagrywkę, ale też znakomicie w obronie. Jestem też pod wrażeniem dużego potencjału brazylijskich siatkarzy, ponieważ jest tu sporo talentów, ale także już bardziej doświadczonych zawodników, którzy mogliby z powodzeniem grać w kadrze, a wcześniej w ogóle ich nie znałem. To tylko świadczy o tym, że trener reprezentacji Brazylii ma duży wybór, a rozgrywki w tym kraju nie potrzebują dużej ilości obcokrajowców, ponieważ jest tutaj wielu znakomitych siatkarzy.

 

Cały wywiad Karoliny Korbeckiej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved