Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marko Ivović: Udało nam się odwrócić losy spotkania

Marko Ivović: Udało nam się odwrócić losy spotkania

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Asseco Resovii w ostatnim czasie rozegrali dwa trudne spotkania. Oba zakończyły się tie-breakami i oba z nich na swoją korzyść rozstrzygnęli wicemistrzowie Polski. W drugiej kolejce Ligi Mistrzów 3:2 pokonali Berlin Recycling Volleys. – Ludzie może myśleli, że łatwo nam będzie z nimi wygrać, ale widać było, że grają dobrze – ocenił przyjmujący podkarpackiej ekipy, Marko Ivović.

Pojedynek w Rzeszowie lepiej otworzyli goście z Berlina, wygrywając premierową odsłonę 25:21, jednak w kolejnej boiskowe wydarzenia zdominowali podopieczni trenera Andrzeja Kowala. Nie potrafili jednak kontynuować swojej gry w kolejnej partii. – W trzecim secie zdarzyły nam się głupie błędy, ale udało nam się odwrócić losy spotkania w kolejnej partii i wygrać cały mecz. Berlin Recycling Volleys to dobry zespół, który potrafi grać w siatkówkę – przekonywał Marko Ivović.



W czwartej części spotkania rzeszowianie wrócili z dalekiej podróży, choć przegrywali już wyraźnie, udało im się powrócić do gry, a błędy popełniać zaczęli rywale. – Nie traciłem wiary. W pierwszym secie lekko podkręciłem kostkę i grało mi się ciężej, szybciej się męczyłem, ale Andrzej Kowal dokonał dobrej zmiany z Gordonem Perrinem. Cały zespół zagrał dobrze, także zmiennicy i to jest moc tego zespołu – przyznał Ivović. Ostatecznie to wicemistrzowie Polski świetnie zaprezentowali się w ostatnich partiach, wygrywając to ważne spotkanie 3:2. Sam Marko Ivović był bohaterem poprzedniego meczu, kiedy to jego zespół mierzył się na wyjeździe z mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To przyjmujący pociągnął wtedy grę swojego zespołu, a w pojedynku z berlińskim teamem jego wyczyn powtórzył Jochen Schöps.

Andrzej Kowal po raz kolejny już popisał się trenerskim nosem, a dokonane przez niego rotacje gry na boisku podniosły poziom gry i co za tym idzie – temperaturę w hali Podpromie. – My mamy szeroki skład, który dziś pokazał się z pozytywnej strony. Ludzie może myśleli, że łatwo nam będzie z nimi wygrać, ale widać było, że rywale grają dobrze – przyznał serbski przyjmujący, podkreślając, jak ważna w tym wypadku była długa i wyrównana ławka rezerwowych. – Właśnie o to chodzi. Mamy szeroki skład i każdy z nas potrafi dobrze grać. Jak jednemu nie idzie, to wchodzi drugi. To jest właśnie siła tego zespołu.

Rzeszowianie wygrali sześć ostatnich spotkań i dzięki temu mogą cieszyć się z dodatkowego dnia wolnego od treningu. – Teraz mamy trochę czasu na odpoczynek i zobaczymy, co będzie potem – mówił Ivović, który już dzień po meczu był w Serbii. W Belgradzie odebrał nagrodę dla najlepszego serbskiego siatkarza w 2016 roku. Przyjmujący zdradził również, jak zamierza wykorzystać wolne: – Jadę do domu, najlepiej jest spędzić czas z rodziną.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved