Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Marko Ivović: Musimy pokazać nasz serbski charakter

Marko Ivović: Musimy pokazać nasz serbski charakter

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

Na tydzień przed startem turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich siatkarze reprezentacji Serbii w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera zajęli trzecie miejsce, w ostatnim dniu turnieju sromotnie przegrywając z Brazylią. – Musimy skupić się na tym, żeby pokazać naszą prawdziwą siatkówkę, bo tylko tak możemy myśleć o awansie na igrzyska olimpijskie. Moim zdaniem w Krakowie, a zwłaszcza w meczu z Brazylią, pokazaliśmy chyba naszą najgorszą siatkówkę – powiedział Strefie Siatkówki serbski przyjmujący, Marko Ivović.

To nie jest dyspozycja, której można się spodziewać na tydzień przed turniejem kwalifikacyjnym?



Marko Ivović:Pierwsze dwa sety z Brazylia jeszcze jakoś wyglądały, ale o trzecim nie ma nawet co mówić. Rywale zagrali dobrze również dzień wcześniej z Polską i tak samo zaprezentowali się w starciu z nami. Naprawdę mam nadzieję, że to był po prostu nasz zły dzień, do tego dochodzi fakt, że graliśmy praktycznie rano…

Właśnie miałam spytać o godzinę rozgrywania tego meczu…

Niewiele ponad jedenaście godzin wcześniej zakończyliśmy poprzednie spotkanie. To pewnie nie jest jakieś wytłumaczenie, a nie wolno nam teraz szukać wymówek. Po prostu zagraliśmy w tym spotkaniu źle i to wszystko. Musimy szybko o tym zapomnieć i patrzeć do przodu.

Zwłaszcza, że już za tydzień najważniejszy dla was turniej w tym sezonie. Biorąc pod uwagę, że na ostatnie igrzyska olimpijskie nie udało wam się nawet zakwalifikować, to chyba sprawia, że Serbia powinna być jeszcze bardziej zmotywowana?

Tak, motywacja jest bardzo duża. Mamy z resztą dwa powody do bycia bardzo zmotywowanymi. Pierwsza jest wiadoma, musimy cały czas patrzeć w przyszłość. Poza tym wcześniej, kiedy byłem młodszy, wiedziałem, że mamy właśnie młody, fajny zespół, z dużym potencjałem. W tym momencie to jest dla tej drużyny jedna z ostatnich, jak nie ostatnia szansa, żeby pojechać na igrzyska olimpijskie i coś tam powalczyć. Motywacja jest ogromna, ale mamy problem, żeby przełożyć to naszą mentalność i pokazać naszą najlepszą grę. Bardzo dobrze trenowaliśmy, przygotowania przebiegały bardzo dobrze i mam nadzieję, że będziemy w stanie pokazać to, co mamy najlepsze. Ten mecz z Brazylią to na pewno nie była nasza siatkówka, nie ma to nic wspólnego z tym, co robiliśmy.

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera zakończyliście z dwiema porażkami i wyszarpanym zwycięstwem z Finlandią. To chyba nie za dobrze dla waszych morale?

Jak tak o tym mówisz, to faktycznie trochę słabo to wygląda, ale nie możemy się załamywać. My musimy skupić się na tym, żeby pokazać naszą prawdziwą siatkówkę, bo tylko tak możemy myśleć o awansie na igrzyska olimpijskie. Moim zdaniem w Krakowie, a zwłaszcza w meczu z Brazylią, pokazaliśmy chyba naszą najgorszą siatkówkę.

W Bari waszym najtrudniejszym rywalem będą Włosi, ale tam tak naprawdę od jednego meczu może zależeć wszystko, a zaczynacie od starcia z trochę nieobliczalną Australią.

Będziemy musieli po kolei podchodzić do każdego meczu, jakby był tym ostatnim, tym najważniejszym. Musimy każde spotkanie po prostu wygrać i patrzeć się głównie na naszą grę, nawet jeśli przeciwnik będzie grać tak dobrze, jak Brazylia, nie ma problemu – my musimy myśleć tylko o tym, co dzieje się po naszej stronie siatki. Wtedy nawet z najlepiej dysponowanym rywalem będziemy grać jak równy z równym. Widzieliśmy w niedzielę jak nie grać, teraz pozostaje nam tylko pokazać naszą drugą lepszą stronę. Wszyscy wiedzą, jaki mamy ten nasz serbski charakter i to też musimy pokazać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved