Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mark Lebedew: Część zawodników mi nie wierzyła

Mark Lebedew: Część zawodników mi nie wierzyła

– Wydaje mi się, że każdy zespół przejmuje część charakteru swojego szkoleniowca. Jest to najzupełniej normalne, ponieważ w grupie ma się ze sobą bardzo bliski kontakt. To ja organizuję treningi, spotykam się z moimi zawodnikami i niewątpliwie jakiś wpływ na nich mam – mówi w rozmowie z portalem sport.pl Mark Lebedew, trener Jastrzębskiego Węgla.

Lubi pan emocjonalną siatkówkę, tie-breaki, walkę do końca, widowiskowe ataki i równie widowiskowe błędy?



Mark Lebedew: – Jeśli spojrzy się na wyniki, które osiąga Jastrzębski Węgiel w tym sezonie, to muszę przyznać, że lubię je bardzo!

Jak wiele z pana charakteru ma drużyna Jastrzębskiego Węgla?

– Wydaje mi się, że każdy zespół przejmuje część charakteru swojego szkoleniowca. Jest to najzupełniej normalne, ponieważ w grupie ma się ze sobą bardzo bliski kontakt. To ja organizuję treningi, spotykam się z moimi zawodnikami i niewątpliwie jakiś wpływ na nich mam. Jeśli chodzi o mój charakter, to określiłbym się mianem „walczaka”. Jestem Australijczykiem, mieszkam w Polsce, trenuję polską drużynę, co wydaje mi się dość oryginalną sytuacją, jeśli spojrzy się na standardowy model życia. Mam nadzieję, że moje drużyny będą w tym do mnie podobne – nie będą się bały podejmować ryzyka i walczyć w każdej sytuacji.

Co poza walką w tym sezonie jest kluczem do sukcesu jastrzębian?

– Dysponuję naprawdę bardzo dobrą grupą chłopaków, wśród których są świetni zawodnicy. Drużyna bardzo dobrze ze sobą pracuje, walczy w każdym meczu i nigdy się nie poddaje. W tym sezonie udało nam się wygrać aż trzy mecze, w których przegrywaliśmy już 0:2. Wiara w możliwość zwycięstwa do końca jest naszym kluczem. Poza tym Lukas Kampa, Maciej Muzaj, Jakub Popiwczak i Salvador Hidalgo Oliva świetnie spisują się w tych rozgrywkach. Zadowolony jestem również z Jasona DeRocoo, który radzi sobie nieźle. Mogę z czystym sercem powiedzieć, że wszystko się u nas układa.

W zeszłym sezonie Jastrzębski Węgiel zajął 7. miejsce. Było ono wkalkulowane w pana plan?

– Mój plan zamyka się wyłącznie w tym, że chcę wygrać każdy mecz. Codziennie staram się stawać odrobinę lepszy, sprawiając, że każdy trening będzie ciekawszy i bardziej pożyteczny dla moich zawodników. Zawsze zakładam, co może zrobić mój zespół i tak też było na początku trwającego sezonu. Powiedziałem moim zawodnikom, że team może być w pierwszej piątce, lecz część z nich mi nie wierzyła. W tym momencie żeby dostać się do najlepszej czwórki, potrzebujemy wygrać jeszcze jeden mecz, a jeśli się to nam uda, to wykonamy nasze założenie z nawiązką.

Jaki był pana sposób na to, by przekonać drużynę, że powinna uwierzyć w sukces?

– Po prostu codzienna praca. Momentem kluczowym dla tego sezonu był dla mnie mecz z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle na wyjeździe. Graliśmy całkiem nieźle, wygraliśmy jednego seta, a ja w czasie przerwy w kolejnym powiedziałem moim zawodnikom, że jesteśmy wystarczająco dobrzy, by zwyciężyć w tym spotkaniu. Przekonałem ich i tej wiary nie stracili mimo tego, że mecz ostatecznie przegraliśmy.

Spodziewałam się, że rzucił pan na nich jakiś urok, bo jako zespół są nie do poznania.

– Obyło się bez tego, ale gdybym faktycznie to zrobił, to nigdy nie podzieliłbym się tym sekretem! Z drugiej strony, jeśli tak by się stało, to nigdy nie gralibyśmy pięciu setów.

Co robi największą różnicę pomiędzy poprzednim a trwającym sezonie? Wyłącznie Salvador Hidalgo Oliva?

– To prawda, on robi różnicę. Ma wyjątkową zdolność punktowania w każdej sytuacji. W poprzednich rozgrywkach również mieliśmy bardzo dobry zespół, który włożył wiele serca w walkę, ale brakowało nam zawodnika na lewym skrzydle, który byłby w stanie zdobywać punkt za punktem. Takich ludzi jak on potrzebuje siatkówka.

*Cały wywiad Sary Kalisz na www.sport.pl

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved