Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mark Lebedew: Czeka nas bardzo ciężka przeprawa

Mark Lebedew: Czeka nas bardzo ciężka przeprawa

fot. Katarzyna Antczak

– Możemy mówić, że rywale przegrali, ponieważ my byliśmy w rytmie meczowym, a oni nie. Ale gdyby wygrali mówiłoby się, że mieli przewagę, bo mogli wypocząć i spokojnie potrenować, bo byli świeżsi – twierdzi trener Aluron Virtu Warty Zawiercie, Mark Lebedew. – Czeka nas bardzo ciężka przeprawa i jeśli chcemy ją wygrać, musimy zagrać najlepszy mecz w sezonie – dodaje przed drugim meczem półfinałowym.

Ile lat czekał pan, żeby w końcu wygrać z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle? 



Mark Lebedew: – W minioną sobotę rozegrałem jako szkoleniowiec swój trzynasty pojedynek przeciwko ZAKSIE. Moim marzeniem samym w sobie nie było, żeby ich pokonać, ale to bardzo dobra drużyna i odkąd przyjechałem do Polski, taką miarką potencjału moich podopiecznych jest dla mnie wynik rywalizacji z najlepszymi zespołami, także z klubem z Kędzierzyna-Koźla. Dwanaście razy to oni schodzili z boiska jako zwycięzcy, ten trzynasty był szczęśliwy dla mnie. To oczywiście tylko jeden wygrany mecz, który oprócz dużej satysfakcji nic nam jeszcze nie daje.

Ale to bardzo dobry początek półfinałowej rywalizacji.

– Jeśli chcemy znaleźć się wśród trzech pierwszych drużyn sezonu, a chcemy, musimy wygrywać z tymi najlepszymi. Mamy szansę pokonać rywali także u siebie, nasi kibice byliby wniebowzięci. Myślę, że jesteśmy w stanie utrzymać ten wysoki poziom z minionej soboty, zwłaszcza że zazwyczaj na swoim terenie gramy lepiej niż na wyjazdach. A jeśli go utrzymamy, wszystko będzie możliwe.

W sobotę widziałam w pana zawodnikach ogromną sportową agresję, pewność siebie jakiej nigdy wcześniej u nich nie było. Jak pan tego dokonał? 

– Widziała pani także nasze spotkanie z Radomiem tydzień temu, już wtedy nabraliśmy tej pewności. Wydaje mi się, że porównując początki obydwu spotkań, to w tym z Radomiem wypadliśmy lepiej. Kiedy rywalizuje się z drużynami potencjalnie, czy teoretycznie mocniejszymi, a za taką przed półfinałem uważana była ZAKSA, najważniejsze jest właśnie to wewnętrzne przekonanie, że można z nimi wygrać. Najczęściej jednak te zespoły niżej notowane myślą: OK, możemy zagrać fajny mecz, walczyć z nimi jak równy z równym, ale naprawdę ciężko jest pojechać na takie spotkanie z pełnym przekonaniem, że można zwyciężyć. Muszę przyznać, że przed rywalizacją z ZAKSĄ tak naprawdę nie musiałem nic robić, jeśli chodzi o sferę mentalną. Po wygranym ćwierćfinale z Cerradem Czarnymi Radom moi zawodnicy nabyli ogromnego przekonania o własnej wartości i co ciekawe, powiedzieli mi, że nie zamierzają celebrować tej wygranej, bo jeszcze nie skończyli roboty.  Byli przekonani, że mogą wygrać także z półfinałowym przeciwnikiem. Przez cały tydzień trenowali z takim właśnie podejściem mentalnym, powtarzając „możemy wygrać z ZAKSĄ, możemy wygrać z ZAKSĄ”. W ostatni czwartek odbyliśmy bodaj najlepszy trening w całym sezonie. Było niesamowite podejście do pracy, walka jakiej chyba nigdy wcześniej nie widziałem. Było tak, jak w sobotnim spotkaniu – każdy był na boisku po to, by zwyciężyć.

Ważnym elementem sobotniej wygranej była zagrywka, w której zaprezentowaliście się lepiej niż rywale.

– To prawda, byliśmy w tym elemencie lepsi, może nawet jesteśmy najlepiej zagrywającym zespołem w lidze. Przez większą część sezonu do wygrywania meczów potrzebne nam były asy serwisowe. W sobotę nie mieliśmy ich jednak zbyt dużo, a przeciwnicy kontrolowali przyjęcie, szczególnie tych mocnych ciosów. Za to od drugiego seta świetnie spisywaliśmy się na wysokiej piłce, co miało niebagatelny wpływ na wynik. Zazwyczaj było to wizytówką kędzierzynian, byli w tym naprawdę dobrzy, ale nie tego dnia. Byliśmy też bardziej zdyscyplinowani w defensywie, graliśmy inteligentnie i cierpliwie, potrafiliśmy utrzymać piłkę po swojej stronie. Nie wiem ile razy Mateusz Malinowski dotykał piłkę, ponawiał atak. Jeśli w takich sytuacjach potrafisz dorównać wyżej notowanemu rywalowi, szansę są 50:50. My potrafiliśmy i dlatego, moim zdaniem wygraliśmy.

Rozmawiała Ilona Kobus – więcej w serwisie plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved