Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mariusz Wlazły: W rewanżu jeszcze mocniejsza koncentracja

Mariusz Wlazły: W rewanżu jeszcze mocniejsza koncentracja

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów zapisała na swoim koncie drugą wygraną w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Bełchatowianie pokonali bez straty seta belgijski Knack Roeselare i są na półmetku rozgrywek grupowych tych europejskich pucharów. Teraz jednak skupiają się na kolejnym pojedynku w PlusLidze, bowiem we własnej hali będą podejmować groźną ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

Starcie z Belgami było jak na razie ostatnim rozgrywanym przez Skrę w łódzkiej Atlas Arenie. Przed bełchatowskimi siatkarzami starcia na wyjeździe z Cucine Lube Civitanova oraz najbliższy rewanż z Knack Roeselare. W styczniu starcie z Duklą Skra rozegra już natomiast w swojej hali – w Bełchatowie. We wtorek podopieczni Miguela Falaski mieli trochę problemów, ale to też nie z rywalem, a ze swoją grą. W dwóch pierwszych odsłonach tego pojedynku spora liczba błędów po stronie gospodarzy sprawiła, że końcówki były dość emocjonujące. – Z belgijską drużyną zawsze się ciężko gra. Od kilku lat Knack gra regularnie w Lidze Mistrzów, bardzo późno odpada, dochodząc dość wysoko. Pod tym względem jest to dość niewdzięczna drużyna, bo do meczów z nią trzeba być w stu procentach przygotowanym – ocenił kapitan bełchatowskiej drużyny, Mariusz Wlazły.Tak jak widzieliśmy wszyscy w tym ostatnim meczu, nie wystarczyły trzy, cztery punkty prowadzenia, bo dwa sety zakończyły się po nerwowej końcówce na przewagi. Na to trzeba będzie zwrócić uwagę i w rewanżu skoncentrować się jeszcze mocniej – dodał atakujący, który we wtorkowym pojedynku był najlepiej punktującym w swojej ekipie. Wlazły zdobył 21 punktów, w tym 18 atakiem – przy 67-procentowej skuteczności. To jego świetne zagrywki w dużej mierze przyczyniły się też do wygranej w drugiej odsłonie, bowiem sytuacja Skry w końcówce tego seta była już ciężka.



Dzięki wygranej bełchatowianie zajmują drugie miejsce w tabeli, a nad trzecim Knack Roeselare mają trzy punkty przewagi. Pierwsi są Włosi z Cucine Lube, do nich Skra traci trzy punkty. – Formuła całej Ligi Mistrzów trochę się zmieniła i trzeba walczyć o punkty. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przegrywając jednego czy dwa sety, możemy stracić swoją dobrą sytuację w grupie. Dlatego tym bardziej cieszymy się z wygranej w tym meczu – stwierdził Wlazły. Jak do tej pory w dwóch wygranych meczach PGE Skra nie straciła seta. Z Cucine Lube przegrała natomiast, zdobywając jedną partię.

To nie koniec ciężkich starć dla ekipy z Bełchatowa. W sobotę Skra we własnej hali zmierzy się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Po ostatniej kolejce PlusLigi Skra odebrała kędzierzynianom pierwsze miejsce w tabeli, a obie drużyny dzieli jedynie stosunek setów na korzyść bełchatowian. – Teraz mamy mecz z ZAKSĄ i do niego trzeba się przygotować. Wiemy, że przyjeżdża do nas bardzo silna drużyna i będziemy się do tego starcia przygotowywać najlepiej, jak potrafimy – powiedział Wlazły. Starcie Skra – ZAKSA rozpocznie się w sobotę o godzinie 20:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved