Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mariusz Wlazły: Nie można mówić o dobrym czy złym losowaniu

Mariusz Wlazły: Nie można mówić o dobrym czy złym losowaniu

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów poznali w piątek rywala, z którym przyjdzie im się zmierzyć w pierwszej rundzie fazy play-off Ligi Mistrzów. Podopieczni Roberto Piazzy trafili na Cucine Lube Civitanova, z którą mierzyli się już w Klubowych Mistrzostwach Świata i przegrali 0:3. – Na tym etapie rozgrywek nie można mówić o dobrym czy złym losowaniu. Trzeba skupić się na przeciwniku, którego przydzielił nam los i zaprezentować się z jak najlepszej strony – mówi kapitan zespołu, Mariusz Wlazły.

Patryk Czarnowski, środkowy PGE Skry, przyznał, że z racji tego, iż bełchatowianie grali już z Cucine Lube w Klubowych Mistrzostwach Świata będzie łatwiej przygotować się do tego meczu. – Wiedziałem, że na tym etapie rozgrywek nie spotkamy się ze słabym zespołem. Trafiliśmy na Cucine Lube. Myślę, że jednym z plusów, że akurat spotkamy się właśnie z tym zespołem, jest to, że już graliśmy z nimi w tym sezonie. Wiemy co to za zespół, mamy go przeanalizowanego i na pewno przygotowanie się do tego meczu będzie łatwiejsze. Osobiście uważam, że tamten mecz na Klubowych Mistrzostwach Świata powinniśmy wygrać. Wierzę w to, że jesteśmy w stanie z nim zwyciężyć i gramy w Łodzi o to, aby go pokonać – powiedział zawodnik. Mariusz Wlazły z kolei nie ocenił jednoznacznie piątkowego losowania, przyznał, że najważniejsze to teraz przygotować się dobrze do spotkania z wylosowanym rywalem. – Na tym etapie rozgrywek nie można mówić o dobrym czy złym losowaniu. Trzeba skupić się na przeciwniku, którego przydzielił nam los i zaprezentować się z jak najlepszej strony. Swoje dobre rzeczy przekuć w punkty, a pracować nad tymi słabszymi, co w siatkówce jest rzeczą normalną. Jest to oczywiście bardzo wymagający przeciwnik, są jednym z faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Myślę jednak, że każdy zespół ma swoje szanse w tej fazie rozgrywek i my nasze będziemy chcieli wykorzystać – powiedział kapitan PGE Skry. – Ja zawsze spokojnie podchodzę do takich losowań. Moim zdaniem na pewno mamy szansę i będziemy walczyli o awans do kolejnej rundy. To będzie rewanż za Klubowe Mistrzostwa Świata, ale nikt nie patrzy na to w ten sposób, a raczej jako na nowe rozdanie, nowe rozgrywki – dodał z kolei Grzegorz Łomacz.

O komentarz pokusili się także trenerzy PGE Skry. – W tej fazie Ligi Mistrzów znalazło się dwanaście najlepszych zespołów w Europie i Zenit Kazań. My wylosowaliśmy Cucine Lube Civitanova, z tym zespołem graliśmy w Klubowych Mistrzostwach Świata. Przegraliśmy tam 0:3, ale w każdym secie byliśmy naprawdę blisko. Musimy zagrać na naszym najwyższym poziomie i wierzyć w siebie. Ja preferuję analizowanie naszego zespołu, nie Lube. Wiadomo, że musimy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na Juantorenę, a w drugiej na Sokołowa – powiedział trener Roberto Piazza. Optymistą jest także Michał Winiarski.Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to zespół w naszym zasięgu. Nasza nadzieja i wiara w awans do kolejnej rundy jest ugruntowana tym, że teraz jesteśmy innym zespołem. Myśl szkoleniowa, którą trener Piazza stara się przekazywać zawodnikom, ma już coraz większe odzwierciedlenie na boisku. Wiadomo, że włoski zespół składa się z samych dobrych zawodników, ale wynik jest sprawą otwartą i wcale nie stoimy na straconej pozycji – zakończył asystent Roberto Piazzy.



źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved