Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mariusz Wlazły: Każdy ma marzenia, do których dąży

Mariusz Wlazły: Każdy ma marzenia, do których dąży

fot. Katarzyna Antczak

– Zdajemy sobie sprawę, że zagramy z jedną z najlepszych drużyn na świecie, która została zbudowana tylko po to, żeby wygrywać – przyznał przed środowym meczem Ligi Mistrzów trener PGE Skry Bełchatów, Roberto Piazza. –  Jesteśmy w bardzo dobrym miejscu, bo niewiele nas dzieli od tego, żeby być w finale. Musimy się jednak skupić na środowym spotkaniu, bo teraz to jest dla nas najbardziej istotne – uważa kapitan bełchatowian, Mariusz Wlazły.

Już w środę w Łodzi PGE Skra Bełchatów zagra pierwszy mecz półfinałowy Ligi Mistrzów. Rywalem bełchatowian będzie włoski zespół Cucine Lube Civitanova. Siatkarze Skry przed kilkoma dniami stracili szansę na medale PlusLigi i w ekstraklasie walczyć będą o 5. miejsce. – Przede wszystkim musimy wymazać z pamięci mecz z Jastrzębskim Węglem. Zdajemy sobie sprawę, że zagramy z jedną z najlepszych drużyn na świecie, która została zbudowana tylko po to, żeby wygrywać. Wiemy, że Cucine Lube to ekipa silniejsza od nas, ale wciąż mamy szansę, by wygrać. Takie mecze, jak półfinał Ligi Mistrzów to wyzwanie, więc szanse są rozłożone 50 na 50. Musimy tylko zagrać naszą najlepszą siatkówkę – twierdzi trener Skry, Roberto Piazza.



– Każdy ma marzenia, do których dąży oraz chce je ziścić, a jednym z moich jest wygrana w Lidze Mistrzów – nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej Mariusz Wlazły.Na to musi się złożyć jednak wiele składowych. Jesteśmy w bardzo dobrym miejscu, bo niewiele nas dzieli od tego, żeby być w finale. Musimy się jednak skupić na środowym spotkaniu, bo teraz to jest dla nas najbardziej istotne. Musimy przystąpić do tego meczu z pełną świadomością i skupieniem. Będziemy chcieli jeszcze udoskonalić naszą grę, by jak najlepiej przygotować się do środowego spotkania – dodał kapitan bełchatowian.

– To mój debiutancki sezon w Lidze Mistrzów i lepiej do tej pory się potoczyć nie mógł. Przed rozpoczęciem rozgrywek wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko, aczkolwiek dzięki dobrej grze zaszliśmy aż do półfinału i uważam, że postawienie jeszcze jednego kroku jest bardzo realną rzeczą – stwierdził Jakub Kochanowski.  – Teraz jest to nasz najważniejszy cel, na którym skupiamy całą naszą uwagę. Nie odpuścimy ani pierwszego ani drugiego spotkania. Mecz w Atlas Arenie będzie dla nas bardzo ważny, bo wiemy, jak ciężko gra się potem we Włoszech. Fakt, że pojechalibyśmy tam z przekonaniem, że mamy jakiś margines błędu, bardzo by nam ułatwił sprawę – zakończył środkowy PGE Skry.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved