Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Wlazły: Grupa jest w miarę przyjemna

Mariusz Wlazły: Grupa jest w miarę przyjemna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Za PGE Skrą spotkanie z Resovią Rzeszów. Obie drużyny w tym sezonie zawodzą mniej lub bardziej, ale na pewno nie grają tego, czego można byłoby się po nich spodziewać. W sobotnim meczu komplet punktów został w Bełchatowie, a obie ekipy stworzyły ciekawe widowisko. – Spotkały się drużyny,  przy meczach których – mimo miejsc w tabeli – jest smaczek i wydaje mi się, że spotkanie mogło podobać się kibicom – ocenił kapitan bełchatowian, Mariusz Wlazły.

Do tej pory mecze Skra – Resovia były klasykiem polskiej ligi. W tym roku mecz obu ekip również można by było nazwać klasykiem, ale o obniżonych lotach. Przed tym starciem bełchatowianie plasowali się na dziesiątym miejscu w tabeli, natomiast ekipa z Podkarpacia zamykała ligowe zestawienie. Po nim rzeszowianie nie zmienili swojego położenia, natomiast Skra wskoczyła na siódmą pozycję. – Spotkały się drużyny,  przy meczach których – mimo miejsc w tabeli – jest smaczek i wydaje mi się, że spotkanie mogło podobać się kibicom. Było zacięte, było dużo walki, dwa sety grane na przewagi. A to czy my zajmujemy 10. miejsce, a rywale ostatnie, to na chwilę obecną nie jest ważne, bo każdy szuka punktów. Oczywiście w przeciągu tego krótkiego okresu sezonu punkty uciekły, ale my, jak i oni, musimy się skupić na tym, by wywalczyć je w każdym meczu – powiedział po wygranej Mariusz Wlazły.



W całym meczu bełchatowianie trochę na własne życzenie doprowadzali do nerwowych końcówek w dwóch setach, tracąc wysoką przewagę. – Myślę, że rozgrywamy podobne spotkania. Siatkówka to jest gra błędów, my popełniamy tych błędów za dużo w określonych partiach seta i myślę, że to jest naszą słabszą stroną, ponieważ każda drużyna popełnia błędy. W przeciągu całego seta się to rozkłada, a u nas jest to jeden moment i tracimy przewagę, którą ciężko wypracowujemy. Później trudno nam się goni. Musimy nad tym popracować, teraz już mamy kolejne spotkanie i trzeba się do niego przygotować – stwierdził atakujący Skry. A co było najważniejsze w sobotnim starciu? –  Każdy element w tym meczu był ważny, bo bez przyjęcia nie można rozegrać, bez rozegrania nie można zaatakować, bez obrony nie można kontratakować i zdobywać punktów przy swojej zagrywce, więc wszystkie elementy są bardzo ważne – ocenił.

Już 20 listopada bełchatowska drużyna rozpocznie zmagania w Lidze Mistrzów, a pierwszy mecz rozegra z Treflem Gdańsk. – Grupa jest w miarę przyjemna, aczkolwiek to jest Liga Mistrzów, więc ciężko cokolwiek powiedzieć. To są najlepsze drużyny w Europie. Nikt nikomu nie da punktów – podsumował losowanie Wlazły.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved