Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Wlazły: Był to wyczerpujący mecz

Mariusz Wlazły: Był to wyczerpujący mecz

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali w Kędzierzynie-Koźlu liderów tabeli PlusLigi – siatkarzy ZAKSY. Pojedynek, jak na hit kolejki przystało, stał na wysokim poziomie i przyniósł wiele emocji, kończąc się dopiero w tie-breaku. Zacięta walka o finał trwa więc nadal. – Teraz musimy wygrywać już w każdym meczu i zdobywać w nich po trzy punkty – powiedział po wygranej Nicolas Marechal, przyjmujący bełchatowian.

Oczy większości kibiców PlusLigi były zwrócone w ten weekend właśnie na Kędzierzyn-Koźle, bo starcie ZAKSA – PGE Skra mogło być decydujące dla rozstawienia czołówki. Gdyby bełchatowianie nie wywalczyli w nim punktów, mocno oddaliliby się od finału. Tymczasem w walce o miejsce w nim pozostają nadal trzy zespoły, bo wydaje się, że ZAKSIE trudno będzie opuścić pozycję lidera tabeli. W sobotę kędzierzynianie z rywalami stworzyli bardzo dobre widowisko. – To był niesamowity mecz. Zagraliśmy naprawdę dobrze, ZAKSA również. Bardzo dobrze zagrywaliśmy i to zrobiło różnicę w tym spotkaniu. To był niezwykle ważny mecz w kontekście utrzymania wysokiej pozycji, dlatego byliśmy niemal zmuszeni, by go wygrać – podsumował starcie Nicolas Marechal. Starcie zakończone w tie-breaku przyniosło wiele emocji i tak naprawdę było pokazem siatkówki na najwyższym poziomie. – Tak się właśnie gra na wysokim poziomie, małe detale decydują o zwycięstwie. Musimy dużo trenować, by nie popełniać już tak wielu błędów. Dzięki temu będzie łatwiej wygrywać i zdobywać więcej punktów. Teraz musimy wygrywać już w każdym meczu i zdobywać w nich po trzy punkty – dodał francuski przyjmujący PGE Skry. Reprezentant Francji zdobył w tym spotkaniu 11 punktów – 1 zagrywką i 10 atakiem, przy 43-procentowej skuteczności w tym elemencie.



Najczęściej w natarciu wykorzystywany był Mariusz Wlazły, który uderzał 33 razy, zdobył przy tym 15 punktów w ataku oraz jeden blokiem. – Był to na pewno dla nas wyczerpujący mecz, ale cieszymy się ze zwycięstwa. Staraliśmy się w tym meczu ze wszystkich sił i myślę, że na tak trudnym terenie te dwa punkty są niezwykle cenne. Tabela jest ciasna, więc każde punkty się liczą – powiedział po wygranej kapitan bełchatowian. – W tych dwóch przegranych setach graliśmy całkiem dobrze i do pewnego momentu szliśmy punkt za punkt. W jednym momencie zdarzył się delikatny przestój i to trzeba wyeliminować. Jeśli to zrobimy, to w każdym secie będziemy mogli grać równo – dodał.

Przed PGE Skrą niezwykle ważny okres. Oprócz tego, że musi walczyć o punkty w PlusLidze, w Lidze Mistrzów czeka ją niezwykle ciężkie starcie z Zenitem Kazań. – Każdy mecz jest ważny i do każdego musimy się przygotować jak do ostatniego – stwierdził Mariusz Wlazły. – Jesteśmy dalej w grze, nadal wszystko może się wydarzyć. Jest jeszcze dużo kolejek, 15 punktów do zdobycia. Na pewno dla kibiców ta walka jest emocjonująca, a my zrobimy wszystko, by zagrać w finale. Musimy skupić się na kolejnym meczu, a gramy z Cuprum Lubin – podsumował Andrzej Wrona.

W Kędzierzynie-Koźlu bełchatowianie odnieśli drugie zwycięstwo nad ZAKSĄ w tym sezonie. Wcześniej pokonali ją w finale Pucharu Polski. Na początku sezonu w pojedynku rozgrywanym w hali Energia to ekipa trenera de Giorgiego była górą w tie-breaku. – Widać, że z ZAKSĄ prezentujemy wyrównany poziom. Prowadzimy w tej rywalizacji 2:1. Wydaje mi się, że ZAKSA będzie w finale, bo musiałby wydarzyć się jakiś kataklizm, by w nim nie była, więc mam nadzieję, że ten nasz „pojedynek” nie skończy się na 2:1 i jeszcze w tym sezonie się z nią spotkamy – powiedział Andrzej Wrona. Środkowy rozpoczął ten pojedynek w wyjściowym składzie, jednak w trakcie meczu zmienił go Karol Kłos. W bardzo ważnym momencie reprezentant Polski wszedł na boisko pod siatkę za Nicolasa Uriarte i zdobył bardzo ważny punkt blokiem. – Pytałem Miguela, czy robimy tę samą zmianę, co w poprzednim secie. Wtedy to się nie udało, tym razem wyszło – trener mi zaufał, Karol mi zaufał i powiedział, co mam zrobić pod siatką. Był to dość ważny punkt, cieszę się, że chociaż tak mogłem pomóc w tym secie – ocenił zmianę Wrona.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved