Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Wlazły: Był to dla nas ciężki mecz

Mariusz Wlazły: Był to dla nas ciężki mecz

Siatkarze Skry Bełchatów odnieśli ósme zwycięstwo w tym sezonie. W 11. kolejce PlusLigi bełchatowianie zgodnie z planem pokonali w trzech setach zespół Łuczniczki Bydgoszcz. – Cieszymy się ze zdobytych trzech punktów w tym meczu – powiedział po spotkaniu Mariusz Wlazły – Ważne jest to, że z silniejszymi zespołami potrafimy nawiązać walkę, ale w końcówce brakuje nam niestety tego doświadczenia – stwierdził młody atakujący Łuczniczki Bydgoszcz, Bartosz Filipiak.

Przed rozpoczęciem tego pojedynku murowanym faworytem byli brązowi medaliści poprzedniego sezonu. Co prawda bełchatowianie wygrali to spotkanie w trzech setach, to w pierwszej i trzeciej odsłonie siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz nawiązali wyrównaną walkę z zespołem Skry i o zwycięstwie w tych partiach zadecydowała lepsza gra w końcowych fragmentach podopiecznych Philippe’a Blaina. Skra do tego spotkania przystąpiła bez kontuzjowanych libero Kacpra Piechockiego oraz przyjmującego Michała Winiarskiego. Jak przyznał po pojedynku atakujący Mariusz Wlazły, że mimo istniejących problemów kadrowych są zadowoleni z odniesionego kolejnego zwycięstwa w tym sezonie, choć wiedział, że starcie z Łuczniczką Bydgoszcz nie będzie należało do najłatwiejszych.



Był to dla nas ciężki mecz. Mamy w zespole swoje problemy zdrowotne i próbujemy je w kolejnych spotkaniach jakoś w naszej grze poukładać. Cieszymy się ze zdobytych trzech punktów w tym meczu, bo udało nam się w pełni zrealizować założenia taktyczne i to było przede wszystkim kluczem do zwycięstwa – mówił po meczu Wlazły. W jego ocenie o zwycięstwie jego drużyny zadecydowały zarówno doświadczenie, jak i dobra gra w polu zagrywki. Równie dobrze w tym elemencie spisywali się zawodnicy Łuczniczki, którzy również pokazali się w tym elemencie z dobrej strony. – Myślę, że po części wygraliśmy ten mecz swoim doświadczeniem, które zbieramy poprzez różnego rodzaju trudne spotkania rozgrywane na różnym szczeblu i to procentuje w takich meczach. Trzeba przyznać, że zespół Łuczniczki Bydgoszcz nie jest słabym zespołem i jeżeli postawi swoje twarde warunki, to niejedna tutaj drużyna może przegrać seta czy też mecz. Jeżeli grają na wysokim poziomie, to jest naprawdę bardzo ciężko się im przeciwstawić, co pokazał właśnie trzeci set, gdzie zespół Łuczniczki wzmocnił zagrywkę, a my mieliśmy problemy z przyjęciem, ale później staraliśmy się odrobić punkty w innych elementach, jak również swoją zagrywką próbowaliśmy utrudnić grę zawodnikom z Bydgoszczy i to się opłaciło – przyznał kapitan bełchatowskiej Skry.

Mimo kolejnej porażki ekipy znad Brdy to w pojedynku ze Skrą Bełchatów bydgoszczanie pokazali się z całkiem dobrej strony. Podobnie uważa młody atakujący bydgoskiej drużyny Bartosz Filipiak, który uważa, że o zwycięstwie bełchatowian zadecydowały detale. Mimo to liczy, że dobra gra jego drużyny w tym meczu przełoży się na lepszą postawę jego zespołu w kolejnych spotkaniach. – Gra w naszym wykonaniu była dosyć dobra z naszej strony. Dużo ryzykowaliśmy zagrywką zwłaszcza w pierwszym i trzecim secie, przyniosło to efekty, nawet objęliśmy prowadzenie, ale myślę, że o zwycięstwie zadecydowały niuanse, takie jak dogranie piłki, wystawy i myślę, że to przeważyło, bo przy wynikach gra się na styku, to właśnie takie piłki decydują o wyniku. Byliśmy blisko ugrania seta, może dwóch, ale mimo wszystko będziemy walczyli o kolejne punkty i mam nadzieję, że nasza dobra gra w tym meczu przełoży się na kolejne spotkania. Ważne jest to, że z silniejszymi zespołami potrafimy nawiązać walkę, ale w końcówce brakuje nam niestety tego doświadczenia – zakończył Bartosz Filipiak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved