Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mariusz Syguła: Do sześciu razy sztuka

Mariusz Syguła: Do sześciu razy sztuka

– Do sześciu razy sztuka. Cieszymy się niezmiernie, tym bardziej że był to bardzo ważny mecz, niezwykle nerwowy w naszym wykonaniu. Nie poznawałem naszego zespołu w każdym elemencie. Był jakiś paraliż chyba związany ze stawką tego meczu – powiedział po wygranej w tie-breaku z Gwardią drugi szkoleniowiec MCKiS-u Jaworzno, Mariusz Syguła.

Po emocjonującym, pełnym zwrotów akcji meczu siatkarze MCKiS-u Jaworzno pokonali u siebie Gwardię Wrocław. Szczególnie zacięty był tie-break, który zakończył się wynikiem 26:24. Gospodarze nie ukrywali radości z odniesienia wygranej. – Bardzo się cieszymy, bo takie zwycięstwo bardzo buduje. Do końca rundy zasadniczej zostały nam jeszcze dwa mecze. Walczymy dalej i chcemy wyszarpać kolejne punkty. Będziemy grali o zwycięstwo. Jak będziemy w play-off, to będzie super, ale jak zajmiemy miejsca 9-10, to też będzie dobrze, bo tabela jest w końcówce bardzo wyrównana – stwierdził Bartosz Schmidt, który podkreślił, że w zespole z Jaworzna każdy zawodnik jest ważnym ogniwem. – U nas praktycznie każdy zawodnik jest do grania. Kto wchodzi na boisko, chce pokazać się z jak najlepszej strony i coś dać drużynie. Jeśli tylko ktoś dostaje szansę gry, to gryzie parkiet. W tym meczu pokazaliśmy, że mamy drużynę – dodał środkowy MCKiS-u Jaworzno.



Podopieczni Mariusza Łozińskiego nie spisywali się dotychczas najlepiej w tie-breakach. Zazwyczaj czegoś im brakowało, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tym razem udało im się przełamać złą passę w piątym secie. – Do sześciu razy sztuka. Cieszymy się niezmiernie, tym bardziej że był to bardzo ważny mecz, niezwykle nerwowy w naszym wykonaniu. Nie poznawałem naszego zespołu w każdym elemencie. Był jakiś paraliż chyba związany ze stawką tego meczu. Wiedzieliśmy, o co gramy. Taka chyba będzie końcówka rundy zasadniczej – powiedział Mariusz Syguła, który zwrócił uwagę na to, że MCKiS musi walczyć nie tylko z rywalami, ale także z przeciwnościami losu w postaci problemów zdrowotnych. – Niestety, los od początku sezonu nas nie oszczędza. Kontuzje przytrafiły się Przemkowi Gepfertowi, Jakubowi Czubińskiemu, Wiktorowi Mackowi, a teraz także Karol Borończyk wypadł nam ze składu. To jest niesamowite. Natomiast najważniejsze, że ma kto wejść i grać – zakończył drugi szkoleniowiec beniaminka z Jaworzna.

źródło: inf. własna, MCKiS Jaworzno - Facebook

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved