Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Schamlewski: Nie trzeba wielkich nazwisk, aby wygrywać mecze

Mariusz Schamlewski: Nie trzeba wielkich nazwisk, aby wygrywać mecze

fot. archiwum

– Nie trzeba wielkich nazwisk, aby wygrywać mecze, liczą się umiejętności, przygotowanie fizyczne i taktyczne – powiedział przed startem nowego sezonu w PlusLidze Mariusz Schamlewski, środkowy MKS-u Będzin, który na inaugurację rozgrywek zmierzy się z Jastrzębskim Węglem.

W piątkowe popołudnie zainaugurowane zostaną rozgrywki w PlusLidze w sezonie 2015/2016. Dzień później pierwszy mecz rozegrają podopieczni trenera Wasilkowskiego, którzy zmierzą się z Jastrzębskim Węglem. Zawodnicy cieszą się, że ponownie będą mieli możliwość rywalizacji o punkty. – Wszyscy podchodzimy do tego meczu ze spokojem i koncentracją. Fajnie, że zaczynają się w końcu mecze o stawkę i dojdzie trochę adrenaliny – podkreślił Mariusz Schamlewski. – W szatni panuje spokojna atmosfera. Każdy wie co ma robić i na czym się skupić – dodał środkowy MKS-u.

Na przygotowania do sezonu drużyna znad Czarnej Przemszy miała bardzo dużo czasu. W ciągu kilku tygodni rozegrała sporą ilość meczów kontrolnych, zatem jej szkoleniowiec mógł testować różne ustawienia, ale tak naprawdę zespół najlepiej ukształtuje się w walce ligowej. – Sparingi były po to, aby trener wiedział, nad czym trzeba dalej pracować na treningach. Na siłowni schodzimy już z ciężarów, w hali spędzamy kilka minut mniej. Po rozegraniu kilku pierwszych meczów ligowych będzie można ocenić, w jakiej formie jest drużyna – ocenił Schamlewski, który do MKS-u dołączył w międzysezonowej przerwie. Z I ligi do Będzina przenieśli się także chociażby Jakub Peszko i Mateusz Piotrowski. Dla tych zawodników gra w MKS-ie może być przepustką do dłuższego zagoszczenia na parkietach PlusLigi. – Trener uznał, że nadajemy się do tego, aby być w tej drużynie, dzięki czemu mamy możliwość pokazania się w elicie – krótko skwitował środkowy będzińskiej ekipy.



Pierwszym przeciwnikiem podopiecznych trenera Wasilkowskiego będzie Jastrzębski Węgiel. To drużyna, z której przed sezonem odeszło kilku wartościowych graczy, ale szansę gry dostali inni zawodnicy, którzy również są w stanie namieszać w lidze. Dlatego będzinianie z szacunkiem podchodzą do najbliższego rywala. – W Jastrzębskim Węglu zmieniły się nazwiska, ale czy to są osłabienia, czy wzmocnienia, na pewno zweryfikuje liga. Nie trzeba wielkich nazwisk, aby wygrywać mecze, liczą się umiejętności, przygotowanie fizyczne i taktyczne. Z naszej strony na pewno nie ma upatrywania żadnej szansy w tym, kto jest po drugiej stronie siatki, czy jest w formie, czy nie, jest tylko to, kto danego dnia zaprezentuje się lepiej na boisku – zaznaczył Schamlewski. Podkreślił on również, że MKS nie stawia sobie konkretnych celów, tylko krok po kroku zamierza skupiać się na pojedynczych spotkaniach i dążyć w nich do sukcesu. – Nie można za bardzo wybiegać w przyszłość, tylko koncentrować się na każdym kolejnym meczu. Chcemy wygrywać i sprawiać, aby nasza hala była zawsze pełna kibiców – zakończył zawodnik.

Nowy system PlusLigi jest:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved