Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mariusz Prudel: Może teraz bardziej jestem potrzebny w innej roli

Mariusz Prudel: Może teraz bardziej jestem potrzebny w innej roli

fot. archiwum

To już koniec walki o awans na igrzyska olimpijskie i najważniejsze trofea. Mariusz Prudel żegna się z rywalizacją na najwyższym poziomie, ale kariery nie kończy. O tym, że czuje się dobrze i wciąż prezentuje wysoką formę może świadczyć jego gra na World Tourze w Warszawie. Swoje umiejętności i doświadczenie będzie chciał teraz przelać na młodzież.

W turnieju World Tour w Warszawie kibice mogli oglądać wspólną grę Piotra Kantora i Mariusza Prudla – duet niecodzienny. Ten drugi do gry został powołany po tym, jak kontuzji doznał Bartosz Łosiak, grający zazwyczaj z Kantorem. – Dowiedziałem się o tym w zeszłym tygodniu. Dla mnie nie było dużej różnicy – cały czas jestem przygotowany i zawsze mogę kogoś zastąpić – mówił Prudel.



Zgranie się z Kantorem nie było proste, bo obaj są blokującymi. Tym razem świetnie się jednak uzupełniali. Dwa zwycięstwa w grupie pozwoliły im awansować bezpośrednio do 1/8 finału. Na tym etapie zmierzyli się z Paolo Nicolai’em i Danielem Lupo. Po zaciętej rywalizacji ulegli wicemistrzom olimpijskim dopiero w grze na przewagi w tie-breaku. Mimo porażki Prudel został nagrodzony gromkimi brawami, a także pamiątkową statuetką za całokształt kariery.  Wyglądało to na pożegnanie. Szczególnie, że kilka dni wcześniej Grzegorz Klimek, trener reprezentacji Polski, mówił: – Można powiedzieć, że dla Mariusza to taki pożegnalny turniej na tym poziomie. Myślę, że będzie chciał w dobrym stylu zakończyć karierę.

Dwukrotny olimpijczyk boisko opuścił z podniesioną głową i w dobrym nastroju – nieskory do kończenia kariery. – Cieszę się, że zostałem uhonorowany. Wiele lat grania dla reprezentacji za mną, fajnie się to wspomina, ale nadal mam plany, żeby grać i trenować młodych zawodników. Mam nadzieję, że będziemy mogli realizować ten system – stwierdził.

Na pewno zmieni się jego rola w zespole. Ma być kimś w roli… grającego trenera. Ma wspierać w treningu młodszych zawodników. Będzie występował z nimi na zawodach, w których będą mogli się ogrywać z coraz lepszymi rywalami. – Będę się skupiać na turniejach jedno, dwu czy trzygwiazdkowych, ale jak trzeba będzie znów gdzieś kogoś zastąpić, to na pewno będę gotów – zapewnił Prudel.

Nową rolę planował już od dłuższego czasu. – Cały czas chodziło mi po głowie, że kiedyś trzeba będzie odwiesić buty na kołek. W tym przypadku tak nie jest, ale więcej czasu będę poświęcał, żeby pomagać młodszym chłopakom – stwierdził. – To była świadoma decyzja – wiedziałem na co się piszę. Zdrowotnie byłoby mi ciężko być cały czas na topie. Za dużo mnie to kosztowało ostatnimi czasy. Dla mojego ciała to zdecydowanie dobra decyzja – dodał.

Na co pisze się jeden z najbardziej znanych polskich siatkarzy plażowych? W dalszej części kariery trudno będzie mu o trofea. Może zapomnieć też o kolejnym wyjeździe na igrzyska olimpijskie, na które kwalifikację wywalczy najprawdopodobniej jego długoletni boiskowy partner – Grzegorz Fijałek. Prudel zapewnił jednak, że już dawno pogodził się z myślą o braku kolejnego olimpijskiego startu. – Zawsze człowiek myśli: a może by jeszcze raz spróbować, zagrać… Ale trzeba czasem spojrzeć z chłodną głową i powiedzieć sobie, że może teraz bardziej jestem potrzebny w innej roli – mogę pomóc chłopakom, przyszłości całej siatkówki plażowej w Polsce. Jest dużo do zrobienia – stwierdził.

Rozmawiał Dawid Brilowski – tvp.sport.pl

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved