Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Marcyniak: Trener próbuje różnych ustawień

Mariusz Marcyniak: Trener próbuje różnych ustawień

Bełchatowska Skra pokonała w szóstej kolejce Jastrzębski Węgiel i zdobyła komplet punktów. Początek spotkania nie był jednak dla gospodarzy udany – ekipa ze Śląska dość łatwo wygrała w partii premierowej. – Gra się łatwiej, jak wygra się pierwszego seta – stwierdził po meczu młody środkowy Skry, Mariusz Marcyniak.

W pierwszej odsłonie jastrzębianie bardzo dobrze prezentowali się w ataku, co było główną przyczyną porażki bełchatowskiej drużyny. W kolejnych setach podopieczni Miguela Falaski rozkręcali się coraz bardziej i triumfowali w całym meczu, zdobywając ważne trzy punkty. – Cieszymy się, że udało nam się z tego wyjść. Wiadomo, że gra się łatwiej, jak wygra się pierwszego seta. W tym meczu przegraliśmy pierwszą partię i musieliśmy odrabiać straty. Na szczęście udało się to odrobić i wygrać za trzy punkty – powiedział Mariusz Marcyniak. W trzech wygranych odsłonach jego zespół radził sobie z rywalami już dużo lepiej, od początku budując nadwyżkę. – Jeśli od początku prowadzi się kilkoma punktami, to później gra się na luzie, gra się łatwiej. Dobrze, że dowieźliśmy przewagę do końca – dodał środkowy.



23-letni Marcyniak praktycznie w każdym meczu dostaje szansę pokazania się na boisku. W starciu z Jastrzębskim Węglem pojawił się co prawda na chwilę, jednak zdołał w tym czasie zdobyć jeden punkt dla zespołu. W wyjściowym składzie pojawił się natomiast po raz pierwszy Serb – Mihajlo Stanković. – Trener próbuje różnych zestawień, a w dodatku mamy kilku kontuzjowanych graczy, którzy nie mogli grać. Dlatego cieszymy się, że jaka nie byłaby rotacja, to do tej pory wszystko funkcjonuje dobrze – podsumował Mariusz Marcyniak.

Pojedynek z jastrzębianami był piątym z rzędu w PlusLidze, który rozgrywany był przez PGE Skrę Bełchatów we własnej hali. Po tej serii ekipa z woj. łódzkiego uda się do Bydgoszczy, gdzie zmierzy się z Łuczniczką. – U siebie gra się fajnie, głównie z tego względu, że nie trzeba jeździć, a podróże męczą. W dodatku wszystko jest na miejscu, nasza hala i kibice. Liga jest tak jednak skonstruowana, że gra się i u siebie, i na wyjeździe, żeby były równe szanse, dlatego jedziemy i mamy nadzieję, że wygramy – stwierdził Marcyniak.

Niebawem też bełchatowian czeka kolejne spotkanie w Lidze Mistrzów. We wtorek PGE Skra w Atlas Arenie podejmować będzie belgijski Knack Roeselare. – Chcemy wyjść i wygrać. Macerata nas ostatnio pokonała, dlatego teraz musimy walczyć i zdobyć komplet punktów, by nadal liczyć się w Lidze Mistrzów – zakończył środkowy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved