Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mariusz Magnuszewski: Częściowo oddaliśmy swój los w ręce KPS-u

Mariusz Magnuszewski: Częściowo oddaliśmy swój los w ręce KPS-u

fot. krispol1liga.pls.pl

– Musimy od początku pokazać, że jesteśmy zespołem silniejszym i narzucić rywalom swój rytm gry. Wtedy na pewno będzie grało nam się łatwiej i powinniśmy wywiązać się z roli faworyta – powiedział przed meczem z SMS-em Spała Mariusz Magnuszewski, rozgrywający MCKiS-u Jaworzno, który wciąż walczy o miejsce w ósemce.  Na razie jednak do spotkania nie dojdzie. Nie wiadomo kiedy rozgrywki ligowe zostaną wznowione.

Wciąż jesteście w grze o czołową ósemkę. Wszystko dzięki wygranej z Norwidem, ale chyba ten mecz kosztował was sporo wysiłku?



Mariusz Magnuszewski: To było wyczerpujące spotkanie. Wiedziałem, że będzie to zupełnie inny mecz niż ten w Częstochowie, w którym praktycznie nasze zwycięstwo za trzy punkty nie było zagrożone. Niestety, moje przypuszczenia okazały się słuszne. Mimo że Norwid miał już zapewnione utrzymanie, to od początku meczu widać było, że jest zdeterminowany i przyjechał do Jaworzna zrewanżować się nam za wcześniejszą porażkę. Ciężko gra się przeciwko zespołom, które nie mają nic do stracenia, co było w tym meczu widoczne. Częstochowianie zagrali całkiem niezłe spotkanie, postawili na ryzyko na zagrywce, które im się opłaciło. Szkoda, że nie udało nam się wygrać za trzy punkty, bo to dałoby nam przed ostatnią kolejką miejsce w play-off, a przez to po części oddaliśmy swój los w ręce chłopaków z Siedlec.

A jest odczuwalny niedosyt, że przegraliście na przewagi końcówkę czwartego seta? Co wówczas zaważyło na waszej porażce? Mogliście sięgnąć po komplet punktów, a wtedy wasza sytuacja byłaby jeszcze lepsza…

Oczywiście, że jest odczuwalny niedosyt, bo przez większość seta przegrywaliśmy, a mimo tego udało nam się wyjść na prowadzenie 22:20 i wszystko mieliśmy w swoich rękach, by zamknąć to spotkanie w czterech odsłonach, ale jak już wspomniałem Norwid dysponował niezłą zagrywką, co potwierdził w końcówce czwartego seta. Do tego dorzucił dobrą grę blokiem oraz dopisało mu szczęście, kończąc seta asem po taśmie. Szkoda, że nie udało nam się wygrać tego meczu za trzy punkty, bo wówczas przegonilibyśmy zespół z Krakowa i do meczu z SMS-em Spała podeszlibyśmy, mając wszystko w swoich rękach. Ale nie ma co już tego rozpamiętywać. Trzeba skupić się na kolejnym przeciwniku.     

Przed wami jeszcze wspomniany mecz z SMS-em Spała. Będziecie grali w nim pod dużą presją, bo nawet strata punktu może spowodować, że nie znajdziecie się w ósemce. Kluczowe w tym meczu będą umiejętności czy bardziej głowa?

Wiadomo, że to nie będzie łatwy mecz. Mimo, że SMS do tej pory uzbierała tylko kilka punktów, to jeden z nich urwała w meczu z nami, więc sami najlepiej wiemy, że nie można lekceważyć tego rywala. Poza tym mimo, że ma słaby wynik punktowy, to żaden z zespołów w tej lidze nie powiedziałby, że mecze przeciwko niemu to spacerek. Musimy od początku pokazać, że jesteśmy zespołem silniejszym i narzucić rywalom swój rytm gry. Wtedy na pewno będzie grało nam się łatwiej i powinniśmy wywiązać się z roli faworyta. Jeśli chodzi o presję, to myślę, że większa będzie po stronie krakowian, ponieważ gramy o dwie godziny wcześniej. W przypadku naszego zwycięstwa, to oni będą za nami w tabeli. Przez kilka kolejek znajdowali się w ósemce, więc wypadnięcie z niej byłoby dla nich bolesne.
    
Nie dość, że musicie ograć SMS, to jeszcze liczyć, że pomogą wam koledzy z Siedlec. Pewnie czeka was nerwowy weekend i nasłuchiwanie wyniku z meczu KPS-AGH?

Myślę, że zespół z Siedlec podejdzie do meczu z AGH podobnie jak Norwid do meczu z nami, więc wydaje mi się, że będzie to wyrównany pojedynek. W mojej opinii KPS zajmuje niższe miejsce niż to, na które miał potencjał. Liczę, że siedlczanie będą chcieli to pokazać oraz będą rządni rewanżu za mecz w Krakowie. Wiadomo, że po wygranej sytuacja KPS-u się nie zmieni, ale myślę, że ten młody zespół jest na tyle ambitny, by móc odpuścić to spotkanie. Ambicja sportowa nie pozwoli przejść mu obok tego meczu. Na pewno będziemy obserwować relację z tego spotkania. Musimy jednak przede wszystkim wygrać swój mecz. Na tym na razie się skupiamy.

A jak oceniłbyś powoli kończącą się rundę zasadniczą? Było w niej coś zaskakującego dla ciebie?

Cała runda obfitowała w wyrównane mecze. To jest mój czwarty sezon w I lidze i do tej pory jeszcze nie spotkałem się z tak wyrównanym poziomem. Poza zespołem z Nysy różnice punktowe dopiero na kilka kolejek przed końcem rundy zaczęły robić się bardziej wyraźne. W środku rundy było tak, że dwa przegrane mecze z rzędu powodowały, że z miejsca na podium spadało się na pozycję poza play-off, czego niestety my byliśmy przykładem. Po pierwszej rundzie byliśmy na trzecim miejscu, a drugą zagraliśmy słabo, przez co jesteśmy na dużo niższej lokacie.   

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved