Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mariusz Łysiak: Dojdziemy do momentu, w którym wszystko będzie się zazębiać

Mariusz Łysiak: Dojdziemy do momentu, w którym wszystko będzie się zazębiać

Gry kontrolne mają trochę mniejsze znaczenie. Dają one jakiś obraz zespołu, ale wszystko nie jest jeszcze na takim poziomie, jak być powinno. Oprócz fajnych momentów zdarzają się nam bardzo proste błędy wynikające jeszcze z braku komunikacji w drużynie. Ale na tym etapie jest to rzeczą całkowicie normalną – powiedział Mariusz Łysiak, szkoleniowiec Mickiewicza Kluczbork.

Za siatkarzami Mickiewicza Kluczbork turniej towarzyski we Wrocławiu, w którym okazali się najlepsi, w pokonanym polu pozostawiając APP Krispol Września oraz Olimpię Sulęcin. Mimo triumfu w szeregach beniaminka nie ma hurraoptymistycznych nastrojów, a do wyników sparingów nie przykłada się zbyt dużej wagi. – W okresie przygotowawczym gry kontrolne mają trochę mniejsze znaczenie. Dają one jakiś obraz zespołu, ale wszystko nie jest jeszcze na takim poziomie, jak być powinno. Oprócz fajnych momentów zdarzają się nam bardzo proste błędy wynikające jeszcze z braku komunikacji w drużynie. Ale na tym etapie jest to rzeczą całkowicie normalną – powiedział Mariusz Łysiak, szkoleniowiec Mickiewicza, który jednak nie ma łatwego zadania, bowiem nie ma do dyspozycji wszystkich zawodników. na większe lub mniejsze urazy narzekają Artur Pasiński, Patryk Napiórkowski i Dominik Miarka.Mamy trochę kłopotów zdrowotnych. Ale właśnie po to mamy 14 zawodników w zespole, żeby każdy z nich miał możliwość sprawdzenia się. Nieobecność jednego czy drugiego zawodnika powoduje, że pozostali mają możliwość grania.



Mimo że w szeregach ekipy z Kluczborka nie wszyscy zawodnicy są gotowi do gry, a w trakcie meczów kontrolnych pojawiają się jeszcze błędy i niedokładności, to beniaminek z tygodnia na tydzień powinien prezentować się coraz lepiej. – Na turnieju we Wrocławiu też graliśmy bez tych trzech zawodników, którzy bardzo mocno powinni wzmocnić nasz zespół. Praktycznie w dużej mierze występowaliśmy w tym składzie, który wywalczył awans. Myślę, że do sezonu będziemy dobrze przygotowani. A nawet jeśli na początku rozgrywek nie będziemy w optymalnej formie, to na pewno z biegiem czasu będziemy prezentowali się coraz lepiej. Myślę, że dojdziemy do takiego momentu, w którym wszystko zacznie się zazębiać – zaznaczył szkoleniowiec beniaminka, który nie ukrywa, że na razie jego podopieczni mają w nogach jeszcze ciężkie treningi. – W zeszłym tygodniu zeszliśmy z maksymalnych obciążeń siłowych. Widać u zawodników ociężałość. Zresztą skarżą się oni, że czują w nogach treningi siłowe. Ale tak na tym etapie musi być – dodał Łysiak.

Przed jego podopiecznymi kolejny turniej towarzyski. Tym razem drużyna z Kluczborka uda się na mecze kontrolne do Nysy. Zanosi się na to, że szkoleniowiec Mickiewicza nadal nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, choć ci palą się do gry. – Jeśli tylko możliwości kadrowe pozwolą, to będziemy rotowali składem. A jeśli nie to będziemy podejmować inne działania. Tak było chociażby w turnieju we Wrocławiu, kiedy na atak wchodził nominalny środkowy, żeby dać odpocząć atakującemu. Była po prostu taka potrzeba. Zawodnik, który ma wystąpić w meczu, musi być gotowy do gry. Bardzo często przyspieszenie powrotu do gry może jeszcze bardziej pogłębić uraz. To normalne, że zawodnicy chcą się pokazać, ale przy kontuzjach czasami zachowują się irracjonalnie, a głowa nie pozwala im na bezpieczne zachowania. Dlatego muszę być przekonany o tym, że dany siatkarz jest w stu procentach gotowy do gry – zakończył Mariusz Łysiak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved