Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Gaca: To zwycięstwo trzeba było wydrzeć

Mariusz Gaca: To zwycięstwo trzeba było wydrzeć

fot. Klaudia Piwowarczyk

W piątkowe popołudnie w Bielsku-Białej ekipa gospodarzy podjęła drużynę Espadonu Szczecin. Po zaciętym, pięciosetowym boju zwycięstwo odnotowali podopieczni Pawła Gradowskiego, dla którego był to pierwszy mecz w roli pierwszego szkoleniowca BBTS-u. – Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy przed spotkaniem, że będzie to arcytrudny przeciwnik, bo nie przez przypadek Espadon Szczecin zajmuje obecnie trzecią lokatę i to zwycięstwo trzeba było wydrzeć rywalowi – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Mariusz Gaca, kapitan BBTS-u Bielsko-Biała.

Udało się wreszcie przerwać serię porażek i w starciu z Espadonem Szczecin odnieśliście zasłużone zwycięstwo. Niechlubny rekord został pobity, choć w tym meczu widzieliśmy zupełnie inny BBTS Bielsko-Biała niż w dotychczasowych starciach.



Mariusz Gaca:Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy przed spotkaniem, że będzie to arcytrudny przeciwnik, bo nie przez przypadek Espadon Szczecin zajmuje obecnie trzecią lokatę i to zwycięstwo trzeba było wydrzeć rywalowi. Czy był niechlubny rekord czy nie – życie toczy się dalej. My chcemy wygrywać i naprawdę cieszymy się z tych dwóch punktów.

Od początku spotkania Espadon Szczecin wydawał się grać na pełnym luzie. Zdołaliście w jakiś sposób odczuć ich nastawienie podczas meczu?

– Nie ma co się dziwić. Po dziewięciu kolejkach drużyna z Bielska-Białej nie miała punktu, więc może jakieś rozluźnienie w ekipie rywala rzeczywiście było, ale my też byliśmy trochę źli na siebie, bo nie weszliśmy w ten mecz tak, jak byśmy chcieli. Było zbyt spokojnie po naszej stronie. Mam nadzieję, że w następnym starciu będzie większy ogień.

Nowym szkoleniowcem, z którym od początku tygodnia pracujecie, jest Paweł Gradowski. Jak zapatrujecie się na pracę z tym trenerem, kiedy tak naprawdę budujecie fundament od nowa?

– Rzeczywiście tak jest, można nazwać to poniekąd nową historią. Jest to coś zupełnie nowego i oby to wypaliło. Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni. Trener Paweł Gradowski naprawdę poważnie i profesjonalnie podchodzi do tej sprawy i swojej roli w drużynie. Zapatrujemy się na tę sytuację optymistycznie. Szkoleniowiec wymaga od nas koncentracji na treningach i my wyłącznie musimy przenosić to na kolejne mecze, bo nic innego nam nie pozostaje.

W najbliższej perspektywie starcie z Łuczniczką Bydgoszcz. Jak nowa drużyna BBTS-u Bielsko-Biała wyjdzie na ten mecz?

– Powtarzamy to od początku tak naprawdę, że koncentrujemy się na każdym kolejnym meczu. Teraz jest to Bydgoszcz, potem zespół z Kielc. Obecnie nastawiamy się na wtorkowe starcie, bo to kolejny, ciężki mecz przed nami. Tutaj nie ma łatwych spotkań w tych rozgrywkach, a my gramy z bagażem wielu porażek. Jak było widać po tym pojedynku, euforia po zwycięstwie jest wielka, bo tego nam brakuje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved