Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Gaca: Po takim meczu ciężko coś powiedzieć

Mariusz Gaca: Po takim meczu ciężko coś powiedzieć

fot. Katarzyna Antczak

W środowy wieczór w hali w Sosnowcu miejscowy MKS odniósł kolejną w tym sezonie porażkę. Tym razem katem niedociągnięć będzinian byli podopieczni Dariusza Daszkiewcza, którzy po pierwszym przegranym secie wygrali kolejne trzy. – Najbardziej szkoda trzeciego seta, gdzie mieliśmy przewagę i w grze, i w jej kontroli. Niestety, niemalże w jednym ustawieniu z 16:14 zrobiło się 18:21. Przegraliśmy i nie potrafiliśmy się podnieść – skwitował spotkanie Tomasz Wasilkowski.

Po wygranej z olsztynianami siatkarze Effectora zapisali na swoim koncie drugie zwycięstwo w tym sezonie. Zadowolenia z faktu odbicia się od ligowego dna nie ukrywał kapitan kielczan, Sławomir Jungiewicz. Cieszymy się z tego zwycięstwa, bowiem jest to nasza druga victoria za trzy oczka, która na pewno doda nam skrzydeł. Nie zmienia to faktu, że w czwartek przestaniemy już o tym myśleć, ponieważ w sobotę mamy kolejne spotkanie, które jest dla nasz bardzo ważne i w którym będziemy chcieli zapunktować – zaznaczył zawodnik. Swoich podopiecznych za przebieg meczu pochwalił trener przyjezdnych, Dariusz Daszkiewicz, podkreślając również klasę przeciwnika. – Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, bowiem jechaliśmy tutaj, spodziewając się wymagającego meczu i na pewno to spotkanie takie było. Zespół z Będzina wysoko postawił nam poprzeczkę, zawodnicy grali dobrą siatkówkę, co widać chociażby po statystykach – atak na poziomie 52 procent, dobre przyjęcie i zagrywka. To było spotkanie walki i finalnie udało nam się w nim przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Przed nami w tym roku jeszcze inne bardzo trudne zmagania – z częstochowianami i BBTS-em, więc na pewno o zwycięstwie z MKS-em musimy jak najszybciej zapomnieć i skupić się na kolejnych zmaganiach – dodał szkoleniowiec.



W zupełnie odmiennych nastrojach z parkietu zeszli gospodarze, dla których była to kolejna porażka na własnym terenie i ósma w sezonie. Z jednym wygranym spotkaniem na koncie plasują się obecnie na przedostatnim miejscu w rozgrywkach. – Po takim meczu ciężko coś powiedzieć, gdyż po pierwszym secie niestety zaczęliśmy pikować w dół. Myślałem, że w trzeciej partii to nadrobimy, ale goście zaczęli lepiej przyjmować zagrywkę. Pozostaje nam tylko walczyć w kolejnym starciu z BBTS-em Bielsko-Biała – stwierdził kapitan MKS-u, Mariusz Gaca.

W jeszcze gorszym humorze był natomiast trener będzinian, Tomasz Wasilkowski. Spekuluje się, że jeżeli nic w najbliższym czasie nie zmieni się w postawie jego podopiecznych, to w stosunku do niego mogą zostać wyciągnięte konsekwencje. – Najbardziej szkoda trzeciego seta, gdzie mieliśmy przewagę i w grze, i w jej kontroli. Niestety, niemalże w jednym ustawieniu z 16:14 zrobiło się 18:21. Przegraliśmy i nie potrafiliśmy się podnieść. Pogrążyła nas liczba błędów własnych – na tym musimy się skupić i to właśnie poprawić – wyjaśnił trener.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved