Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Gaca: Nikt nie składa broni

Mariusz Gaca: Nikt nie składa broni

Okazało się, że w tym sezonie BBTS Bielsko-Biała wygrywający z Cerradem Czarnymi Radom to reguła. W sobotnie popołudnie siatkarze Rastislava Chudika pokonali podopiecznych Roberta Prygla 3:1. – Nie, nie myślimy o tym, czy mamy kryzys czy nie. Ligę zaczęliśmy bardzo dobrze od meczu z radomianami, później nastąpiły fatalne mecze i przyszedł nowy trener, który nieco odświeżył nam umysły i nauczył, jak na nowo cieszyć się siatkówką. Czy teraz mieliśmy kryzys? Na pewno graliśmy z dobrymi drużynami i wiadomo, jak się gra na wyjazdach. W sobotę Czarni przyjechali do Bielska-Białej i mimo że byli wyżej w tabeli, to przegrali spotkanie – powiedział Mariusz Gaca.

Podobnie jak w pierwszym starciu z radomianami i w sobotę do pojedynku z tym rywalem podeszliście jako zespół świeży, nowy i pozbawiony myśli o czterech porażkach z rzędu. To jest wasza recepta na wygrywanie w 2017 roku?



Mariusz Gaca:Powiem tak – recepty na wygrywanie ogólnie nie mamy. (śmiech) Prawda jest jednak taka, że trenujemy naprawdę ciężko i wiedzieliśmy, że właśnie u siebie możemy coś ugrać z bardzo dobrą drużyną z Radomia. Po kilku wyjazdowych meczach w ostatnim czasie w końcu występowaliśmy przed bielską publicznością i chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony. Cieszymy się ogromnie, że zdobyliśmy aż trzy punkty.

Bardzo dużo dało chyba to, że dwaj zawodnicy ofensywni, czyli Bartłomiej Lipiński i Bartosz Janeczek, grali jedne z najlepszych zawodów w tym sezonie.

Tak, na pewno – pochwały im się należą. Nie zmienia to faktu, że cała drużyna również na nią zasługuje. W polu serwisowym kapitalną robotę robił Bartłomiej Grzechnik, a Dmytro Storożyłow dobrze rozgrywał, ponieważ otrzymywał dobre piłki od libero. Naprawdę wszystko dziś dobrze ze sobą współgrało, uzupełnialiśmy się i tak to ma wyglądać.

Było też na co patrzeć – jedna z akcji Janeczka w obronie, po której piłka przeleciała i jakimś cudem wpadła w boisko rywali, powinna przejść do atlasu zagrań siatkarskich sezonu 2016/2017.

Takie akcje na pewno podnoszą na duchu całą drużynę i przede wszystkim kibiców z krzeseł. (śmiech) Chcemy, żeby jeszcze więcej wspierających przychodziło do naszej hali, więc mam nadzieję, że takie akcje i takie mecze będą przyciągały. Personalnie znam Bartka właśnie z podobnych akcji w obronie, więc dla mnie nie było to nic dziwnego. (śmiech)

Porażka w jednym z setów to świadectwo tego, że nie łatwo jest wyrzucić z głów cztery przegrane mecze z rzędu, czy też tego, że na takim po prostu pułapie jest w tej chwili wasza forma, która odbiega od ideału?

Na pewno rywal przyjechał i też postawił swoje warunki. My w drugim secie gorzej zagrywaliśmy, a po drugiej stronie siatki nasi przeciwnicy zaczęli robić to mocniej. Wszystko się wyrównało, choć końcówka także była nerwowa, więc gdybyśmy ją przetrzymali i zachowali większy spokój, to możliwe, że doszłoby do wyniku 3:0. W finalnym rozrachunku to nie jest jednak istotne – ważne jest, że wygraliśmy za trzy punkty.

Cztery wcześniejsze porażki z rzędu spowodowały, że znów pojawiły się myśli o kryzysie czy też nie?

Nie, nie myślimy o tym, czy mamy kryzys czy nie. Ligę zaczęliśmy bardzo dobrze od meczu z radomianami, później nastąpiły fatalne mecze i przyszedł nowy trener, który nieco odświeżył nam umysły i nauczył, jak na nowo cieszyć się siatkówką. Czy teraz mieliśmy kryzys? Na pewno graliśmy z dobrymi drużynami i wiadomo, jak się gra na wyjazdach. W sobotę Czarni przyjechali do Bielska-Białej i mimo że byli wyżej w tabeli, to przegrali spotkanie.

Ten sezon jeszcze można uratować?

No pewnie! Nikt nie składa broni. Nawet jeżeli przegrywaliśmy, to jest to naszą robotą, by dać z siebie 100 procent na meczach i treningach. Jak to się rozwinie – nikt tego nie wie. Gramy dla siebie i dla kibiców – o tym też nie zapominamy.

Co jako zespół chcielibyście osiągnąć w 2017 roku?

Chcemy do każdego pojedynku podchodzić na 100 procent – nawet jeśli w takim przypadku przegramy, to z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że daliśmy z siebie wszystko. To jest sport, liga jest bardzo mocna, ale my mimo wszystko chcemy wygrywać. Jeśli będziemy to robić za trzy punkty, to kto wie, gdzie się finalnie uplasujemy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved