Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mariusz Bujek: Dostaliśmy lekcję od ŁKS-u

Mariusz Bujek: Dostaliśmy lekcję od ŁKS-u

fot. archiwum

– Nie spodziewaliśmy się aż takiego szturmu ze strony ŁKS-u. Dostaliśmy lekcję i mam nadzieję, że będzie to nauka dla moich dziewczyn, które są jeszcze młode i niedoświadczone – mówił po porażce 0:3 z ŁKS-em w Łodzi trener PSPS-u Chemika Police, Mariusz Bujek. – Ciężko pracujemy, a to są tego efekty – stwierdził trener ŁKS-u Commercecon Łódź, Maciej Bartodziejski.

ŁKS Commercecon Łódź pokonał w sobotę 3:0 PSPS Chemika Police, notując piątą już wygraną z rzędu w rozgrywkach I ligi kobiet. W drugim secie łodzianki rozgromiły rywala 25:8! W trzecim jednak wygrały dopiero po zaciętej końcówce. – Dziewczyny z Polic na pewno walczyły na tyle, na ile potrafiły. Moje dziewczyny zagrały z kolei bardzo dobre dwa sety, w trzecim wyszły chyba z nastawianiem, że ten mecz sam się dogra – mówił po spotkaniu trener łodzianek, Maciej Bartodziejski. ŁKS zwłaszcza w pierwszym secie doskonale grał blokiem, zdobywając punkty przede wszystkim tym elementem. – Dobrze to wyglądało. Nad każdym elementem mocno pracujemy na treningu. To nie jest tak, że się codziennie spotykamy i tylko rozmawiamy – ciężko pracujemy, a to są tego efekty – przyznał trener ŁKS-u Commercecon Łódź.

Zespół Chemika mimo walki w trzecim secie po meczu długo nie mógł się otrząsnąć z lania, jakie łodzianki sprawiły mu w drugiej partii. – Mnie już od dwóch tygodni leją na głowę zimną wodę, ale cóż, jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy. Szkoda, bo nie musiało tak być, myślę, że moje dziewczyny trochę się przelękły zawodniczek po drugiej stronie. Zobaczyły uśmiechnięte, dużo bardziej doświadczone rywalki, chcące grać w siatkówkę i to je bardzo speszyło – mówił po meczu trener Mariusz Bujek.Nie spodziewaliśmy się aż takiego szturmu ze strony ŁKS-u. Dostaliśmy lekcję i mam nadzieję, że będzie to nauka dla moich dziewczyn, które są jeszcze młode i niedoświadczone. Mam nadzieję, że okrzepną i będą popełniały mniej błędów. Tyle błędów, ile w tym meczu popełniły sprawiło, że graliśmy tylko dla ŁKS-u – dodał szkoleniowiec zespołu z Polic.



Trzecia partia spotkania była już bardziej wyrównana, głównie za sprawą lepszej gry Chemika oraz problemów łodzianek z kończeniem ataków. – Ja myślę, że to jest kwestia tylko i wyłącznie koncentracji. Jeśli będziemy grali skoncentrowani od początku do końca, to nie będziemy mieli problemów z kończeniem ataków ani ze skrzydła, ani z środka – stwierdził trener Maciej Bartodziejski. Z kolei obserwatorzy zwracali uwagę na problemy zespołu gości z przyjęciem zagrywki łodzianek. – Zgadza się, ale ja nie mam w zespole najlepszych przyjmujących w Polsce. One się też uczą i każdy stres powoduje, że przyjmują gorzej niż potrafią. Wszystko jeszcze przed nimi, a im dalej w las tym lepiej dla nas, bo mam nadzieję, że ten stres kiedyś z nich zejdzie. Przestaną się przejmować tym, że grają w I lidze i zrozumieją, że tutaj dziewczyny już leją tą zagrywką – stwierdził trener Mariusz Bujek. – Zarząd wyznaczył nam cel – zajęcie miejsc 5-8. Ja nie gram o takie cele, na każdy mecz jadę wygrywać i chcę walczyć o zwyciętwo. Chciałbym być w pierwszej czwórce i tego swoim dziewczynom życzę – dodał szkoleniowiec PSPS-u Chemika Police.

źródło: inf. własna, TV Toya

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved