Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Marian Kardas: Jeżeli chcesz zagrać w finale, musisz wygrać dwa razy

Marian Kardas: Jeżeli chcesz zagrać w finale, musisz wygrać dwa razy

fot. Krispol Września

W sobotę w Częstochowie odbył się pierwszy mecz półfinałowy pierwszej ligi. W tej fazie rozgrywek gra toczy się do dwóch zwycięstw. Krispol Września mimo dobrego otwarcia przegrał to spotkanie w stosunku 0:3. – Jeżeli chcesz zagrać w finale, musisz wygrać dwa razy – powiedział szkoleniowiec zespołu z Wrześni.

W pierwszej fazie play-off mierzyliście się ze Stalą Nysa. Były to bardzo emocjonujące spotkania i czy to w jakiś sposób mogło podbudować pański zespół? Bo w pierwszym secie wasza gra wyglądała naprawdę dobrze.



Marian Kardas: Tak, pierwszy set był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Niewiele brakowało, żeby go wygrać, a wtedy nie wiadomo, jak ten mecz by się dalej potoczył. Przede wszystkim źle rozpoczęliśmy drugiego i trzeciego seta. Częstochowa dzięki temu wyrobiła sobie dość sporą przewagę. Dodatkowo zagraliśmy słabo w ataku, na kontrze i w bloku, ponieważ w tym elemencie przegraliśmy 4:13. W tych dwóch setach częstochowianie byli niestety zdecydowanie lepsi i musimy się skupić na rewanżu u nas.

Co pan sądzi o zmianie systemu play-off w tak ważnej fazie rozgrywek jak półfinały?

Wiedzieliśmy o tym od samego początku, więc nie jest to dla nas zaskoczeniem. Taki jest fakt, a z nimi się nie dyskutuje. Ktoś może mieć pretensje, ktoś inny może ich nie mieć. Ja powiem tak, jeżeli chcesz zagrać w finale, musisz wygrać dwa razy. Ćwierćfinały zawsze są trudniejszymi meczami, bo przegrywając go, grasz o miejsca 5-8 i wtedy jest trochę słabo. Wygrywając, grasz w półfinale i w najgorszym wypadku mierzysz się w batalii o trzecie miejsce. Dla nas sezon jest udany, choć nie będziemy go jeszcze rozliczać. Natomiast mamy na pewno dużą szansę, aby wrócić jeszcze raz do Częstochowy.

Dla wielu z pana podopiecznych było to pierwsze spotkanie w tej okazałej hali, ponieważ w fazie zasadniczej mierzyliście się w legendarnej Hali Polonia. Czy to mogło w jakiś sposób wpłynąć na pański zespół? Bo na co dzień trenujecie w miejscu o dużo mniejszych gabarytach.

– Myślę, że nie. Nawet byliśmy zadowoleni, że zagramy w tej hali. Tym bardziej, że ostatnio rozgrywaliśmy mecz w Nysie, gdzie hala jest mniejsza od tej częstochowskiej, ale mimo wszystko jest dość duża. Dodatkowo w Częstochowie parkiet pokryty jest teraflexem, także to dodaje smaczku. Myślę, że byliśmy zmotywowani i to nas na pewno nie uśpiło. Tym bardziej, że gdyby było coś źle to od samego początku, a ten akurat mieliśmy całkiem niezły.

Trzecie spotkanie z AZS-em i trzecia porażka. Macie jakiś plan na odwrócenie tej zależności w rewanżu?

– Na pewno przeanalizujemy, co zrobiliśmy źle. Oczywiście przygotujemy się do tego rewanżu solidnie w każdym aspekcie. Tak jak już powiedziałem, ja ciągle liczę na to, że wrócimy jeszcze do Częstochowy, więc do rewanżu musimy być przygotowani na sto procent.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved