Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Maria Stenzel: Traciłyśmy swoją jakość

Maria Stenzel: Traciłyśmy swoją jakość

fot. Michał Szymański

Po serii pięciu zwycięstw łódzkie Budowlane musiały uznać wyższość ligowych rywalek. Warunki, jakie postawiły im bydgoszczanki, okazały się dla gospodyń zbyt trudne. – Wkradło nam się trochę błędów, które na co dzień nie mają miejsca. Myślę, że to po prostu nas dołowało i z każdą taką niewytłumaczalną pomyłką traciłyśmy swoją jakość ­– mówiła libero łodzianek, Maria Stenzel.

Wasza gra w tym meczu była bardzo nierówna, po świetnym drugim secie potrafiłyście dać się rozpędzić rywalkom, by później zdobyć 5 punktów z rzędu. Czego zabrakło wam w tym meczu, by doprowadzić choćby do tie-breaka?



Maria Stenzel: Wydaje mi się, że zabrakło nam po prostu zimnej głowy. Wkradło nam się trochę błędów, które na co dzień nie mają miejsca. Myślę, że to po prostu nas dołowało i z każdą taką niewytłumaczalną pomyłką traciłyśmy swoją jakość. Zawiodła nas dzisiaj nasza organizacja gry. Myślę, że takie pozasportowe aspekty, dziwne zachowania na boisku, to nas w jakiś sposób pogrążyło i wpłynęło na naszą grę.

Zawodniczki Pałacu Bydgoszcz starały się zrobić użytek z waszego wysokiego bloku, często też uciekały się do kiwek. Czy ze względu na to był to dla ciebie bardziej intensywny i wymagający mecz niż poprzednie?

– Moją rolą jest bronić kiwki i ataki i tak jest w każdym meczu. Byłam na to przygotowana, dlatego nie sądzę, by to spotkanie różniło się pod tym względem od poprzednich.

Już w środę rozegracie w Bielsku-Białej zaległe spotkanie wyjazdowe z 3. kolejki LSK. Przez ten czas można spodziewać się jakichś zmian w obrazie waszej gry?

– Musimy się bardziej skupić na swoich zadaniach na boisku. Trudno tutaj powiedzieć, że możemy coś zmienić w ciągu trzech dni, bo to nie jest w ogóle realne. Nic nie zmienimy w naszym planie na grę, po prostu musimy ograniczyć te błędy i przestoje. Na pewno się teraz nie poddamy, nie położymy się w Bielsku przed rywalkami tylko z powodu tej jednej porażki. Pojedziemy tam po trzy punkty.

Kilka dni temu dołączyła do was Anna Bączyńska, wcześniej reprezentująca barwy zespołu z Radomia. Już w meczu z bydgoszczankami miała ona okazję zaprezentować się przed łódzką publicznością. Jak nowa przyjmująca wpasowała się w wasz zespół?

– Ania będzie naszym wzmocnieniem, kolejną zawodniczką, która pozwoli nam zapełnić lukę po Julce Twardowskiej. Na pewno przyda nam się jej pomoc. Z tego co zauważyłam, jest ona bardzo dobrze dysponowana w ataku. Do tej pory Ania odbyła z nami zaledwie dwa treningi, trudno więc mówić o wpasowaniu się w zespół. Mamy środek sezonu, każda z ligowych zawodniczek jest w cyklu meczowym, w takim transie ligowym, dlatego myślę, że tego czasu nie będzie potrzebowała zbyt dużo, by się z nami zgrać.

Trener nie ma zbyt wielkiego pola manewru na pozycji libero, dlatego to pytanie będzie pewnie powracało jak bumerang. Jak czujesz się fizycznie na tym etapie sezonu?

– Czuję się dobrze fizycznie, nie jestem zmęczona. Nic mi tutaj nie brakuje, wszystkie działania są podejmowane dla dobra zawodniczek. Mogę tylko powiedzieć, że jestem w pełni gotowa na kolejne mecze.

Czy pod względem organizacyjnym, całej otoczki klubowej odczułaś jakąś zmianę po przenosinach z Wrocławia do Łodzi?

– Nie będę tutaj porównywać, bo uważam, że byłoby to nie na miejscu. Każdy klub ma wypracowane swoje mechanizmy, ma swoje tradycje. Mogłabym wymieniać plusy i minusy gry w obu klubach, ale nie jest to najważniejsze. Jestem zadowolona z decyzji, którą podjęłam. We Wrocławiu też grało mi się dobrze, tak samo jest tutaj.

Jesteś wciąż bardzo młodą zawodniczką. Przechodząc do takiego zespołu jak Budowlane, nie obawiałaś się, że wszyscy będą patrzeć ci na ręce, by zobaczyć, jak radzisz sobie z presją?

– Przyszłam tutaj, wiedząc, jaki jest cel tego zespołu. Gdyby nie zależało mi na wygrywaniu i rozwoju i ta presja by mi ciążyła to nie zdecydowałabym się pójść do zespołu, który w ostatnich dwóch latach stawał na podium mistrzostw Polski i występuje w Lidze Mistrzyń. Myślę jednak, że pomimo ambitnych celów nie można tutaj mówić o presji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved