Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Maria Stenzel: Ten mecz wcale nie był łatwy

Maria Stenzel: Ten mecz wcale nie był łatwy

fot. Michał Szymański

– Początek zmagań rozpoczynamy, mówiąc kolokwialnie, z grubej rury, rozgrywamy mecze co kilka dni – mówi libero Budowlanych Łódź, Maria Stenzel. – Większa liczba spotkań to możliwość zgrywania się, nabierania pewności siebie, a to się będzie przekładało tylko na zwycięstwa – dodała zawodniczka, która sięgnęła wraz z zespołem po Superpuchar Polski.

Jakie to uczucie wygrać Superpuchar?



Maria Stenzel:Jest to moje pierwsze poważne trofeum, które smakuje dla mnie jak złoto. Naprawdę bardzo się cieszę! To, że zdobyłyśmy Superpuchar, oznacza, że bardzo dobrze przepracowałyśmy ten okres przygotowawczy, a ten mecz wcale nie był łatwy, bo rozegrać pięciosetowe spotkanie i je wygrać, to duża sztuka.

Bardzo dobrze weszłyście w to spotkanie, przez pierwszego seta dyktowałyście warunki i miałyście w nim kontrolę. Co się wydarzyło w dwóch kolejnych partiach, które rozstrzygnął na swoją korzyść zespół z Polic?

– Tak, pierwszy set przebiegł po naszej myśli. W drugim i trzecim secie może to był spadek koncentracji po naszej stronie. Na pewno też te pięciominutowe przerwy nas trochę znużyły. Przystępując do czwartej partii, wiedziałyśmy, że jest to nasza ostatnia szansa. Włączyłyśmy wyższy bieg, byłyśmy bardziej agresywne. Myślę, że wygrywając czwartego seta, osłabiłyśmy psychikę siatkarek z Chemika Police.

Atakująca Jovana Brakočević-Canzian otrzymała statuetkę MVP za to spotkanie. Kogo wyróżniłabyś z drużyny Chemika Police? Która zawodniczka najbardziej utrudniła wam grę?

– Na pewno była taką osobą Madzia Stysiak. Jest to młoda zawodniczka, ale nikt jej w ten sposób nie traktuje, ponieważ gra jak równy z równym, mając przeciwko sobie bardziej doświadczone siatkarki. Madzia pokazuje, że może zrobić w lidze duże zamieszanie i jest niewątpliwie silnym punktem zespołu z Polic, który pomoże mu w rozgrywkach.

Zanim przyszło wam wywalczyć Superpuchar, zmierzyłyście się w meczu wyjazdowym z pięciokrotnym mistrzem Węgier, zespołem Bekescsabai Röplabda SE w ramach kwalifikacji Ligi Mistrzyń. Czy długa podróż miała wpływ na wasze samopoczucie podczas spotkania z Chemikiem Police?

– Tak jak już mówiła to w jednym z wywiadów Gabrysia Polańska, a ja za nią powtórzę, że sztab, władze klubu zadbali o to, byśmy miały jak najlepsze warunki, po to byśmy mogły wypoczywać w tej długiej podróży. Wiadomo, jest ciężko, ale myślę, że trenerzy zdawali sobie z tego sprawę, że ta podróż mogłaby mieć wpływ w walce o Superpuchar, dlatego wszystko było dostosowane pod nasz komfort.

Niedawno wróciłyście z Węgier, za wami już mecz o Superpuchar, a w środę spotkanie rewanżowe z Bekescsabai Röplabda SE. Niedługo startuje również LSK. Można powiedzieć, że wszystko nabiera błyskawicznego tempa. Jaki to może mieć wpływ na zespół na przebieg zmagań?

– Początek zmagań rozpoczynamy, mówiąc kolokwialnie, z grubej rury, rozgrywamy mecze co kilka dni. Myślę, że mecze, które odbędą się w ramach Ligi Mistrzyń, pomogą nam zwłaszcza w końcowej fazie LSK. Większa liczba spotkań to możliwość zgrywania się, nabierania pewności siebie, a to się będzie przekładało tylko na zwycięstwa.

 

 

źródło: budowlanilodz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved