Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Maria Stenzel: W Polsce nie wierzą w żeńską siatkówkę

Maria Stenzel: W Polsce nie wierzą w żeńską siatkówkę

fot. Piotr Sumara (PZPS)

Na zakończenie rozgrywek Ligi Narodów biało-czerwone zmierzyły się z Dominikankami. Polki uległy siatkarkom z Karaibów 1:3, co zakończyło ich serię sześciu zwycięstw z rzędu. Mimo porażki podopieczne Jacka Nawrockiego zajęły miejsce w pierwszej dziesiątce rozgrywek. – My jesteśmy bardzo dumne z tego, że udało nam się zdobyć to miejsce, ponieważ jak wiadomo w Polsce nie wierzą w żeńską siatkówkę i udowodniłyśmy, że się da – powiedziała libero naszej drużyny Maria Stenzel.

Mecz już od początku nie układał się po myśli naszych reprezentantek, Dominikanki prezentowały się świetnie w polu serwisowym oraz w ofensywie, co pozwoliło im wygrać premierową odsłonę. Świetny drugi set w wykonaniu Polek dał nadzieje na zwycięstwo, lecz w kolejnych zdecydowanie lepsze okazały się podopieczne Marcosa Kwieka i to one mogły cieszyć się z wygranej. – Myślę, że wyszłyśmy z nałożoną presją, chciałyśmy bardzo wygrać ten mecz, żeby zakończyć ten turniej w Wałbrzychu z kompletem zwycięstw. Nie mogłyśmy utrzymać zimnej krwi i cały czas się gotowałyśmy, to było główną przyczyną – przyznała Maria Stenzel.



Dla zawodniczek z Karaibów to było dopiero trzecie zwycięstwo w Lidze Narodów. – Jestem bardzo szczęśliwa, podeszłyśmy do tego trochę na emocjach, miałyśmy dużo pewności siebie i cieszy mnie to, że wracamy do domu ze zwycięstwem. Myślę, że nasza drużyna ma bardzo dobry atak, więc jeśli dokładnie przyjmujemy, to zdecydowanie łatwiej jest nam zdobywać kolejne punkty. W meczu przeciwko Polkom pokazałyśmy się z dobrej strony. Uważam, że Malwina Smarzek jest świetną zawodniczką, ale przygotowywałyśmy się na nią, ponieważ wiemy, że to serce drużyny. Jestem zadowolona, że kilka razy ją zatrzymałyśmy i to nam zdecydowanie pomogło. To ważne, że skończyliśmy rozgrywki zwycięstwem. Miałyśmy okazję wygrać wiele wcześniejszych spotkań, lecz ostatecznie nie udało nam się tego dokonać. Cieszę się, że w ostatnim meczu zagrałyśmy tak dobrze – stwierdziła rozgrywająca Dominikany Niverka Marte Frica.

We wcześniejszych turniejach Maria Stenzel nie miała dużo okazji, żeby pokazać swoje umiejętności. Jednak w  ostatnim turnieju Jacek Nawrocki konsekwentnie na nią stawiał. – Na pewno jestem dumna z tego, że dostałam szansę i że trener mi zaufał. Z pierwszego meczu jestem zadowolona, z drugiego też, natomiast w pojedynku z Dominikankami wiele pozostawało do życzenia. Jestem bardzo wymagająca w stosunku do siebie i krytycznie podchodzę do oceniania mojej osoby. Nie lubię tego robić, ale jeżeli mam wyrażać opinię na temat swojej gry, to z ostatniego meczu nie jestem zadowolona – powiedziała libero Impelu Wrocław.

Mimo porażki w ostatnim spotkaniu Polki mogą zapisać występ w rozgrywkach Ligi Narodów na plus. Biało-czerwone ostatecznie uplasowały się w pierwszej dziesiątce zawodów. – My jesteśmy bardzo dumne z tego, że udało nam się zdobyć to miejsce, ponieważ jak wiadomo w Polsce nie wierzą w żeńską siatkówkę i udowodniłyśmy, że się da. Mam nadzieję, że ta siatkówka kobiet wróci na salony. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jednak wrócimy na ten wyższy poziom i będzie o niej głośno – dodała zawodniczka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved