Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Marek Solarewicz: Doświadczenie to zawsze proces

Marek Solarewicz: Doświadczenie to zawsze proces

fot. Michał Szymański

– Jesienią często wyglądało to tak, że początek mieliśmy dobry, bawiliśmy się grą, ale potem, gdy należało postawić „kropkę nad i” nie doprowadzaliśmy meczu do końca. Niepotrzebnie się „usztywniamy” w decydujących o losach meczów momentach – mówi w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego trener ŁKS-u Commercecon Łódź, Marek Solarewicz. 

Mistrzynie Polski zakończyły 2019 rok na piątym miejscu w tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. W trzynastu dotąd rozegranych spotkaniach łodzianki odniosły siedem zwycięstw, natomiast w sześciu meczach górą były rywalki (28 wygranych setów, 22 przegrane). W Lidze Mistrzyń po trzech seriach spotkań ŁKS Commercecon zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy C, lecz i tutaj jest jeszcze wszystko możliwe, choć oczywiście faworytem do awansu do kolejnej rundy są przeciwnicy z Niemiec i Włoch.



– Jeśli chodzi o samą grę to z pewnością warto popracować nad tym, abyśmy lepiej punktowali w meczach, gdy jesteśmy faworytami. Nie zawsze się to udawało jesienią, a mam tu na myśli na przykład przegrane mecze z Enea PTPS Piła, DPD Legionovią czy BKS-em Stalą Bielsko-Biała. I tutaj kluczem do sukcesu jest odzyskanie kontroli nie tyle nawet nad rywalem, ile nad sobą – zauważył trener Marek Solarewicz, który latem na ławce trenerskiej ŁKS zastąpił Michala Maška, a gdy zapytaliśmy, czy w takim razie jego zdaniem problem tkwi w głowach łódzkich siatkarek, odpowiedział, że to rzecz nieco bardziej złożona. – Nie wchodząc zanadto w szczegóły, chodzi o doświadczenie. To nie jest coś, czego można się nauczyć z dnia na dzień. To zawsze proces i należy być na niego przygotowanym – mówi szkoleniowiec.

Istotnie, coś chyba jest na rzeczy. Ełkaesianki bardzo dobre spotkania rozgrywały często z drużynami teoretycznie silniejszymi, na przykład z Allianz MTV Stuttgart czy Igor Gorgonzola Novara, a i napsuły krwi ligowym faworytom z Rzeszowa i Polic. – Z tymi zespołami potrafimy konkurować jak równy z równym – stwierdził Marek Solarewicz, który cały czas pracuje z podopiecznymi nad poprawą gry i odpowiednią koncentracją w końcówkach setów. – Jesienią często wyglądało to tak, że początek mieliśmy dobry, bawiliśmy się grą, ale potem, gdy należało postawić „kropkę nad i” nie doprowadzaliśmy meczu do końca. Niepotrzebnie się „usztywniamy” w decydujących o losach meczów momentach – przyznaje opiekun „wiewiór”.

ŁKS Commercecon ma, jak każda drużyna, swoje problemy, ale i zdołał poprawić także kilka ważnych elementów swojej gry. Na początku sezonu szwankowało na przykład zgranie, co wynikało z wielu zmian kadrowych (w tym na najbardziej newralgicznej pozycji rozgrywającej), odejścia kilku zawodniczek i pojawienia się w ich miejsce nowych. – Zgranie wygląda coraz lepiej – zauważa Marek Solarewicz, który ostatnio nie miał łatwego życia, bo ze względu na napięty terminarz, czasu na pracę z zespołem podczas treningów było niewiele. Teraz powinno być lepiej, choć należy pamiętać, że wkrótce zespół opuszczą na jakiś czas dwie kadrowiczki (środkowa Klaudia Alagierska i przyjmująca Aleksandra Wójcik).

Z czego jeszcze może być zadowolony trener ŁKS Commercecon? – Eva Mori potrafi już rozegrać w bardzo dobrym tempie piłkę zwłaszcza na lewe skrzydło i ta współpraca rozgrywającej, zwłaszcza z Aleksandrą Wójcik, wygląda coraz lepiej. Poprawiliśmy też zagrywkę, stabilnie gramy w bloku i obronie, w czym duża zasługa Krystyny Strasz i dziewczyn skaczących do bloku. Wciąż natomiast widzę rezerwy w naszym przyjęciu, zarówno u Aleksandry Wójcik, jak i Katariny Lazović – zauważa Marek Solarewicz.

Rozmawiał Remigiusz Piotrowski – więcej w Dzienniku Łódzkim

źródło: Dziennik Łódzki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved