Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Marek Skrobot: To kolejny mecz, gdzie walczymy

Marek Skrobot: To kolejny mecz, gdzie walczymy

fot. facebook

W sobotę Exact Systems Norwid Częstochowa dopisał do swojego konta trzy punkty. Podopieczni trenera Tomasza Wasilkowskiego pokonali SMS PZPS Spałę 3:1. – SMS Spała nam się postawił, na to liczyliśmy. Wiedzieliśmy, że wyjdą i będą ryzykować. Parę piłek udało im się skończyć w ten sposób, przez co też te punkty tak wyglądały, że przez większość meczu szliśmy łeb w łeb – stwierdził po spotkaniu Sławomir Busch, przyjmujący częstochowskiego zespołu.

Gra Exact Systems Norwida Częstochowa jest nierówna. Zespół ten ma problem z zaprezentowaniem dobrej postawy od początku do końca spotkania. Dotychczas częstochowianie wygrali 3 mecze i przegrali 5, przez co zajmują 11. lokatę.



– Nasza gra nie wyglądała rewelacyjnie. Przez cały mecz tak naprawdę bardziej walczyliśmy ze sobą, żeby utrzymać dobrą, konsekwentną grę. SMS Spała nam się postawił, na to liczyliśmy. Wiedzieliśmy, że wyjdą i będą ryzykować. Parę piłek udało im się skończyć w ten sposób, przez co też te punkty tak wyglądały, że przez większość meczu szliśmy łeb w łeb – przyznał po spotkaniu Sławomir Busch.

Dla częstochowian punktował głównie Kamil Kosiba, który został wybrany MVP. Po drugiej stronie siatki Durski bardziej rozkładał atak. SMS miał swoje szanse, by wywieźć z Częstochowy punkt – przez większość pierwszej partii mieli nieznaczną przewagę, jednak w końcówce skuteczniej punktował Norwid. – To już któryś mecz z kolei, gdzie bijemy się, walczymy i czegoś nam brakuje. W tym meczu nieźle zagraliśmy dwa sety. Oczywiście są to młodzi chłopcy i tak jak w pierwszym secie przy stanie 22:22 wybory ze strony rozgrywającego nie były takie, jakie powinny być. To jest jednak chłopak, który dopiero się uczy i takie momenty nam się przytrafiają. Dodatkowo zmagaliśmy się z problemami zdrowotnymi, bo dopadł nas jakiś wirus – jeden zawodnik musiał zejść w trakcie meczu, drugi nie dojechał. Wiem, że chłopaki się uskarżali. Generalnie czujemy złość, ale na pewno cieszymy się, bo to kolejny mecz, gdzie walczymy. Chłopaki nie zwieszają głów, nie zostają w szatni, tylko wychodzą na mecz, biją się nie ważne czy zespół pierwszy, piąty czy przedostatni to bijemy się – powiedział trener Marek Skrobot.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved