Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marco Falaschi: Graliśmy dobrze, ale…

Marco Falaschi: Graliśmy dobrze, ale…

– Graliśmy dobrze, ale do Katowic wracamy bez punktów. W tym jest największy problem – powiedział Marco Falaschi, włoski rozgrywający drużyny z Katowic, która dzielnie walczyła w Kędzierzynie-Koźlu z mistrzami Polski. Wprawdzie wszystkie sety kończyły się walką na przewagi, ale za każdym razem lepsza była ZAKSA.

Ciężką przeprawę w meczu z GKS-em Katowice miała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego musieli się sporo napracować, żeby odprawić z kwitkiem górnośląskiego beniaminka. Przyjezdni w każdym z setów dotrzymywali kroku gospodarzom, a o zaciętości pojedynku najdobitniej świadczy fakt, że wszystkie sety toczyły się na przewagi. Jednak ani jednego z nich gościom nie udało się rozstrzygnąć na swoją korzyść. – Graliśmy dobrze, ale do Katowic wracamy bez punktów. W tym jest największy problem – powiedział Marco Falaschi, którego zdaniem kluczem do nawiązania wyrównanej walki z mistrzami Polski było ryzyko w poszczególnych elementach siatkarskiego rzemiosła. – Grając z ZAKSĄ, ryzykowaliśmy w polu serwisowym, na wystawie, w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. To było normalne – dodał włoski rozgrywający beniaminka.



Jednocześnie zwrócił on uwagę na fakt, że podopiecznym Piotra Gruszki zdecydowanie lepiej gra się z mocniejszymi zespołami. Wszak potrafili już pokonać wicemistrza Polski, sporo krwi napsuli ZAKSIE, a znacznie bardziej męczą się w konfrontacjach z rywalami będącymi w ich zasięgu. Często nie tylko gubią z nimi punkty, ale również i przegrywają. – Tak jak w tym meczu powinniśmy też grać w starciach z zespołami z Będzina, Częstochowy czy Szczecina, kiedy jesteśmy faworytami. ZAKSA gra cały czas tak samo, na równym poziomie – ocenił Marco Falaschi, który jest już myślami przy środowym meczu z podopiecznymi Andrzeja Kowala. Rzeszowianie nie mogą już sobie pozwolić na stratę punktów, jeśli myślą o zachowaniu miejsca w czwórce, za to beniaminek nie będzie miał nic do stracenia. – Przed nami mecz z Asseco Resovią. Spróbujemy zagrać tak samo dobrze jak w Kędzierzynie-Koźlu. Mam nadzieję, że będzie lepiej – zakończył doświadczony rozgrywający katowickiego zespołu.

źródło: inf. własna, siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved