Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marcin Wojtowicz: Słabszy dzień może przyjść

Marcin Wojtowicz: Słabszy dzień może przyjść

fot. Sławomir Wojciechowski - Joker Świecie

Mimo gry dalekiej od oczekiwań trenerów i kibiców siatkarki Jokera Świecie pokonały w sobotę Stal Mielec 3:1. W zwycięskim zespole wiodącą postacią była Wiktoria Kowalska, która uzyskała 21 punktów, a jej drużyna pozostaje jako jedyna niepokonana w rozgrywkach I ligi kobiet.

Po jedenastu rozegranych spotkaniach Joker odjechał reszcie stawki na zapleczu LSK. Ekipa ze Świecia wygrała wszystkie swoje mecze, a od drugiego miejsca w tabeli dzieli ją osiem punktów. W ostatnim starciu podopieczne trenera Wojtowicza podejmowały Stal Mielec i zdobyły w tym starciu komplet punktów. – Drużyna z Mielca zagrała bardzo ambitnie i odważnie – podkreślił po meczu Marcin Wojtowicz.



Jednak przez większość meczu, to my walczyliśmy ze swoimi słabościami. Bardzo ciężko szło nam złapanie właściwego rytmu gry. Przeciwniczki starały się to wykorzystać, co najlepiej było widoczne w trzeciej partii, w której nasza gra, zwłaszcza w przyjęciu, zupełnie się posypała. Graliśmy falami. Cieszymy się, że pomimo słabszej dyspozycji jesteśmy w stanie wygrywać. W następnych meczach musimy jednak zagrać tak jak trenujemy, czyli dużo lepiej. Takie mecze jak ten sobotni zdarzają się. Dziewczyny nie są robotami i słabszy dzień może przyjść. Tak jak każdy mieliśmy swoje problemy, ale myślę że są one pomału za nami. W dalszym ciągu zdobywamy punkty i przez większość czasu gramy bardzo dobrze, a ta jakość jest dla nas najważniejsza – ocenił szkoleniowiec Jokera.

Do wygranej w ostatnim spotkaniu swoją drużynę poprowadziła Wiktoria Kowalska, która zdobyła 21 punktów. Na ten dorobek złożyło się 20 „oczek” zdobytych w ataku i jedno blokiem. W sumie zawodniczka atakowała najwięcej z wszystkich zawodniczek, bo 38 razy. Pomyliła się trzykrotnie. Po stronie strat statystyk zanotował jej też trzy zepsute zagrywki, na 13 wykonywanych. – Cieszymy się z kolejnej wygranej i z dopisania następnych trzech punktów do naszej ligowej tabeli – podkreśliła Wiktoria Kowalska. – Mecz nie należał do naszych najlepszych i nie wyglądał tak jakbyśmy tego chciały. Jednak nadal gramy w osłabieniu i pomimo cięższej sytuacji oraz naszego „słabszego dnia” wyszłyśmy z tego meczu zwycięsko i to się liczy – zauważyła.

Przed siatkarkami ze Świecia teraz trzy spotkania wyjazdowe z rzędu – z San-Pajda Jarosław, Częstochowianką Częstochowa i rozgrywany awansem mecz z SMS PZPS Szczyrk. – Czekają nas bardzo ciężkie trzy mecze. Rozpoczynamy w Jarosławiu. Bardzo daleka podróż, specyficzna sala i drużyna, która jako beniaminek radzi sobie rewelacyjnie. Musimy się bardzo dobrze przygotować. Proszę trzymać za nas kciuki – dodał Marcin Wojtowicz.

źródło: joker-swiecie.pl, sportoweswiecie.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved