Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: U siebie jesteśmy groźni dla wszystkich

Marcin Waliński: U siebie jesteśmy groźni dla wszystkich

fot. Klaudia Piwowarczyk

MKS Będzin kontynuuje miniserię spotkań z głównymi pretendentami do mistrzowskiego tytułu. Po liderze z Kędzierzyna-Koźla czas na wicelidera z Bełchatowa. – Oba zespoły prezentują najwyższy poziom w kraju, jednak sądzę, że ZAKSA jest lepsza technicznie, a Skra ma większą siłę rażenia – ocenił Michał Potera, libero MKS-u.

PGE Skra do tej pory zapisała na swoim koncie 24 punkty (8 zwycięstw i 2 porażki), czyli o czternaście więcej od jedenastego MKS-u (4 wygrane, 6 przegranych). Różnica w tabeli zdecydowanie przemawia na korzyść ekipy z województwa łódzkiego, choć nie jest powiedziane, że to właśnie ona odegra na boisku kluczową rolę. Po pierwsze dlatego, że do pory wygrała zaledwie jedno z trzech wyjazdowych spotkań, a po drugie, że w Sosnowcu będzie musiała sobie radzić bez kontuzjowanego kapitana, Mariusza Wlazłego. Będzinianie, podobnie jak sobotni rywale, dużo korzystniej wypadają w konfrontacjach przed własną publicznością i głównie w tym upatrują szansy na nawiązanie równorzędnej walki z aktualnym wicemistrzem kraju. – Nasza gra faluje, ale mimo wszystko u siebie prezentujemy się lepiej niż na wyjazdach. Tu jesteśmy groźni dla wszystkich – zauważył Marcin Waliński, przyjmujący zespołu z Będzina. Dotychczas MKS wygrał w Bełchatowie tylko raz (3:1), w sezonie 2014/2015. U siebie będzinianom nie udało się jeszcze pokonać ośmiokrotnego mistrza Polski, choć w zeszłym sezonie ci byli dosłownie o krok od sprawienia niespodzianki. – Dobrze pamiętam to spotkanie, przegraliśmy 2:3, choć mogliśmy wygrać 3:1, lecz zabrakło nam odpowiednich umiejętności – wspominał Michał Potera. – Oba zespoły prezentują najwyższy poziom w kraju, jednak sądzę, że ZAKSA jest lepsza technicznie, a Skra ma większą siłę rażenia – dodał libero będzinian.



W tym sezonie oczy całej siatkarskiej Polski są zwrócone nie tylko na górę plusligowego zestawienia. Interesująco jest także na dole, gdzie już od pierwszej kolejki trwa zażarta walka o utrzymanie. Sytuacją w strefie spadkowej i okolicach jest zainteresowany również MKS, którego przewaga nad drużynami z Zawiercia i Bielska-Białej stopniała w ostatnich dniach odpowiednio do trzech i pięciu oczek. – W moim odczuciu nie był to udany początek. Mamy dziesięć punktów, choć powinniśmy mieć ich dużo więcej. Na szczęście jest jeszcze sporo spotkań przed nami, musimy dokończyć pierwszą rundę i rozegrać całą rundę rewanżową. Wierzę, że będzie lepiej – mówił Łukasz Kozub, rozgrywający MKS-u.

źródło: mksbedzin.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved