Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: Nie ma powodu, by spuszczać głowy

Marcin Waliński: Nie ma powodu, by spuszczać głowy

fot. Klaudia Piwowarczyk

W środowym pojedynku między Aluronem Virtu Wartą Zawiercie a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zwycięstwo odnieśli podopieczni Andrei Gardiniego. O awansie do finału PlusLigi zadecyduje trzeci mecz tych drużyn w Kędzierzynie-Koźlu. – Wydaje mi się, że nie ma powodu, by spuszczać głowy. To dla nas nauka, żeby przygotować się lepiej do tego trzeciego meczu. Myślę, że tak to potraktujemy i będziemy grali swoją siatkówkę – stwierdził przyjmujący zawierciańskiej drużyny Marcin Waliński. 

Pierwsze dwa sety padły łupem zawiercian, kędzierzynianie znaleźli się więc nad przepaścią. Przegrana w jeszcze jednej partii pozbawiała ich awansu do finału PlusLigi. Trener Andrea Gardini zdecydował się na ryzykowny manewr. Nie najlepiej spisującego się atakującego zastąpił Aleksander Śliwka, za niego na pozycji przyjmującego grał Rafał Szymura. Ta decyzja okazała się świetnym posunięciem, kędzierzynianie wygrali kolejne trzy partie i wciąż są w grze o awans do rywalizacji o złoto. – Wydaje mi się, że pewność siebie była cały czas, ale generalnie ZAKSA zaczęła zagrywać po prostu mocniej, rozregulowało się nam trochę przyjęcie i to też gdzieś tam wpłynęło. Także zmiana Olka Śliwki na ataku miała znaczenie. Była duża różnica. Rywale zaczęli lepiej grać – powiedział Marcin Waliński.



Zmiany nastąpiły także w stylu gry kędzierzyńskiego zespołu, który lepiej przyjmował oraz solidniej zagrywał. – Rywale odmienili mecz, gdy zmienili swojego atakującego. Poprawili troszkę przyjęcie, więc dało im to szansę na różnorodną grę. My również nie utrzymaliśmy tak dobrej współpracy miedzy blokiem i obroną. Przeciwnicy zmienili także swój serwis, a my nie byliśmy w stanie poradzić sobie w kilku momentach. Zagrali lepiej, to była też dla nich ostatnia szansa. Tego należało się spodziewać, a my na pewno będziemy gotowi na decydujący mecz w Kędzierzynie-Koźlu – zapowiedział trener Aluronu Mark Lebedew. 

Trzecie, decydujące o awansie do finału spotkanie, zostanie rozegrane w środę 24 kwietnia. – Jedziemy po to, żeby wygrać ten pojedynek. Nie jesteśmy usatysfakcjonowani tym, że udało nam się wygrać jeden mecz. Będziemy grali po to, żeby wygrać i to pierwsza rzecz. Jeśli będziemy mieli odpowiednie nastawienie do tego pojedynku to wszystko jest możliwe – przyznał australijski trener. Czy zawiercianie wyciągną wnioski z przegranego spotkania i awansują do finału? – Musimy wyjść na mecz pewni siebie tak jak w tym meczu. nie będziemy się jakoś mocno zastanawiać nad środowym spotkaniem. Poprawimy te elementy, które nam nie wychodziły w drugim pojedynku. Wydaje mi się, że nie ma powodu, by spuszczać głowy. To dla nas nauka, żeby przygotować się lepiej do tego trzeciego meczu. Myślę, że tak to potraktujemy i będziemy grali swoją siatkówkę – zakończył Marcin Waliński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved