Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: Odżyliśmy sportowo i mentalnie

Marcin Waliński: Odżyliśmy sportowo i mentalnie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Aluron Virtu CMC Zawiercie  w ostatnich meczach spisuje się naprawdę dobrze,  w niedzielę zainkasowało komplet punktów pokonując sensacyjnie PGE Skrę Bełchatów.  –  Odżyliśmy siatkarsko i mentalnie. Fajne jest to, że ta gra razem na boisku sprawia nam frajdę, a za tym idzie wynik – przyznał Marcin Waliński.  –  Nie jest łatwo, walczymy o ósemkę, ale tak naprawdę wszystko jest w naszych rękach i w naszych głowach. Zawodnicy o tym wiedzą i mam nadzieję, że będziemy się pięli do góry – dodał Dominik Kwapisiewicz.

 



Pod wodzą Dominika Kwapisiewicza zawiercianie pokonali już Jastrzębski Węgiel, a teraz w niedzielę poradzili sobie z kolejnym potentatem, PGE Skrą. – Najważniejsze jest to, że trzy punkty zostały w Zawierciu i cały czas mamy realną szansę na miejsce w ósemce. Układ meczów, które mamy przed sobą nie jest zły, więc musimy się bić dalej, do samego końca i zobaczymy, co życie przyniesie – przyznał Marcin Waliński. Aktualnie zawiercianie są na 10. pozycji i tracą dwa oczka do  8. Ślepska Malow Suwałki.  – Jeszcze nic nie jest stracone, jak nam się uda być w tej ósemce, to wszystko się może wydarzyć. Cieszymy się, że w końcu nasza gra zaczęła wyglądać tak, jak w zeszłym sezonie. Odżyliśmy siatkarsko i mentalnie. Fajne jest to, że ta gra razem na boisku sprawia nam frajdę, a za tym idzie wynik   – z nadzieją mówi przyjmujący. – Nie od dziś wiadomo, że u siebie gramy lepiej i oby tak zostało do końca sezonu, obyśmy to utrzymali i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi. Nie jest łatwo, walczymy o ósemkę, ale tak naprawdę wszystko jest w naszych rękach i w naszych głowach. Zawodnicy o tym wiedzą i mam nadzieję, że będziemy się pięli do góry. Jeden dzień możemy się pocieszyć wygraną nad PGE Skrą, ale potem już zaczynamy myśleć o Asseco Resovii – dodał trener Dominik Kwapisiewicz.

Marcin Waliński zdobył 18 punktów i został wybrany MVP meczu.  – Daję z siebie maksa, tyle ile mogę na ten moment. Tak naprawdę tę statuetkę mógł dostać Każdy. Wszyscy zagraliśmy bardzo dobry mecz. Najważniejsze jest to, że dopisaliśmy sobie trzy punkty do tabeli. Wiadomo, że to ciężki sezon dla nas, kompletnie inny, niż ten wcześniejszy – podkreślił. Dobrą zmianę dał także Marcin Kania pomagając w bloku.  – To jest nasza bolączka od dwóch lat. Jesteśmy jednym z najsłabszych zespołów grających blokiem. Zaczęliśmy trochę inaczej nad tym pracować i jak na razie jakieś efekty to przynosi i z tego jestem bardzo zadowolony. Bartek Gawryszewski wcale źle nie grał, nie miał może za dużo dotknięć piłki w bloku, a ja takiej akcji szukałem. Z Marcinem Kanią wyszło to dobrze, zablokował, dał też chyba ze dwa wybloki, które zamieniliśmy na punkt. Nie ma się tutaj co obrażać, Bartek jest doświadczonym zawodnikiem, jest na potrzebny. Jak szukam czegoś więcej, daję szansę komuś innemu, a Marcin ją wykorzystał. Można tylko się cieszyć, że mamy więcej osób do grania, a nie tylko szóstkę – powiedział Dominik Kwapisiewicz. Jego podopiecznych czekają jeszcze mecze u siebie z zespołami z Rzeszowa i Bydgoszczy, a także wyjazdy do Gdańska i Radomia.

 

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved