Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: Cieszy nas zwycięstwo z Cuprum

Marcin Waliński: Cieszy nas zwycięstwo z Cuprum

fot. Katarzyna Antczak

MKS Będzin przełamał serię porażek i pokonał wyżej notowane Cuprum Lubin 3:2. Będzinianie byli bliscy zdobycia trzech punktów. – Szkoda, że nie utrzymaliśmy przewagi w drugim secie, w którym prowadziliśmy, cieszymy się z tej wygranej, podbuduje ona nasze morale – powiedział Marcin Waliński siatkarz MKS-u Będzin.

Czy cieszycie się z tego zwycięstwa?

Marcin Waliński: – Zarówno my zawodnicy, jak i ci wszyscy, którzy nas dopingowali, chcieli, abyśmy wygrali. To zwycięstwo podniosło nas na duchu, był to ciężki mecz. Równie dobrze Cuprum mogło rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, udało nam się wrócić z dalekiej podróży. Już w czwartym secie pomimo tego, że przegrywaliśmy (7:14 – przyp. red.), zdołaliśmy doprowadzić do remisu i walczyliśmy do końca, nie poddawaliśmy się, dzięki temu tie-breaka wygraliśmy.



Czy wasza zagrywka, dobra postawa w ataku zadecydowały o wygranej MKS-u?

Nasze założenia przed tym meczem były bardzo jasne, mieliśmy za zadanie odrzucić ich od siatki, chcieliśmy wyłączyć z gry środkowych. To zadanie nam się udało i tym samym mogliśmy grać systemem  blok – obrona. Ten mecz był grany falami, raz jedna, a raz druga drużyna grała dobrze, po czym skuteczność spadała. Wykorzystaliśmy naszą dobrą passę w tie-breaku i przechyliliśmy zwycięstwo na naszą stronę.

Z czego wynikała wasza słabsza postawa w drugiej partii?

Szkoda nam tego seta, prowadziliśmy 17:13 i mogliśmy wygrać ten mecz za trzy punkty, szkoda, że tej przewagi nie potrafiliśmy utrzymać do końca seta. Dla mnie jednak jest najważniejszy fakt, że w momencie gdy przegrywamy, razem dajemy sobie jakiś impuls do dobrej gry. W naszym zespole jest grupa ludzi, która się nie poddaje, która walczy i zostawia serce na boisku.

W piątej partii meczu wasza przewaga nie podlegała żadnej dyskusji, nie obawialiście się tej wojny nerwów?

Ten mecz mógł potoczyć się równie dobrze po myśli przyjezdnych. My utrzymaliśmy wysoką koncentrację, pokazaliśmy dużą wolę walki i dzięki temu wygraliśmy. Nie mieliśmy nic do stracenia, zagraliśmy to, co najlepiej potrafimy. Ja podjąłem ryzyko na zagrywce i to się opłaciło, cała drużyna dzisiaj zagrała bardzo dobrze. Zarówno podstawowi gracze, jak i zmiennicy, będą dążyć do tego, aby nasza gra była jeszcze lepsza.

Przełamaliście tę nieszczęsną serię porażek, czy wasze morale wzrośnie?

Trzeba sobie powiedzieć, że graliśmy z wyżej notowanymi rywalami. Przegraliśmy ze Skrą Bełchatów 2:3, spotkanie to równie dobrze mogliśmy wygrać za trzy punkty, ale nam się nie udało, w meczu tym zdobyliśmy jeden punkt. Później nie wyszedł nam mecz w Gdańsku z Lotosem, z kolei w przegranym 1:3 spotkaniu w Radomiu widać było zalążek lepszej gry. Nie ukrywam, że w naszej hali w Sosnowcu gra nam się zdecydowanie lepiej niż w meczach wyjazdowych. Każda drużyna to potwierdzi, że w meczach wyjazdowych gra się ciężej.

Mobilizowaliście się dodatkowo na spotkanie z Cuprum?

Przed każdym meczem jest taka sama mobilizacja, dla nas najważniejsze są punkty. Cieszę się, że z wyżej notowanym rywalem wygraliśmy i w końcu sprawiliśmy radość zarówno sobie, jak i naszym kibicom.

Wasze morale po tym zwycięstwie chyba wzrośnie?

Nie możemy popadać w hurraoptymizm, wiadomo, że gdzieś z tyłu głowy siedziały nam te porażki i niedobrze się nam grało. Po wygranej z rywalem z Lubina zeszło z nas ciśnienie. Przed nami są teraz bardzo ważne mecze, w których będziemy chcieli zapunktować. Do każdego rywala podchodzimy z szacunkiem, nikogo nie zamierzamy lekceważyć, zamierzamy zdobyć punkty, ponieważ są nam one bardzo potrzebne.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved