Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Marcin Prus: W grze Polaków też były chwile słabości

Marcin Prus: W grze Polaków też były chwile słabości

fot. archiwum

Mecz z reprezentacją Niemiec wygrany przez biało-czerwonych 3:2 wzbudził wiele komentarzy. Podopieczni trenera Antigi nie ustrzegli się w słabszej gry. – Nie było idealnie, ale kilka razy zawodnicy wygrali trudne i ważne akcje – ocenił występ siatkarzy Marcin Prus, były środkowy Mostostalu Kędzierzyn-Koźle i polskiej kadry Marcin Prus.

Zmęczeni, ale z uśmiechem na twarzach zakończyli mecz z Niemcami polscy siatkarze, po meczu polały się łzy szczęścia. Zwycięstwo z reprezentacją Niemiec sprawiło, że Polacy dalej pozostali w grze o Rio de Janeiro. – Cieszmy się, że wciąż jesteśmy w grze o igrzyska olimpijskie. Ale tak już na chłodno, to turniej nie może zostać uznany za nadzwyczaj udany. Był wymagający, także w niektórych miejscach pozytywny, ale jednak w kilku sytuacjach pokazał słabości naszej drużyny. Ten mecz falował. Mieliśmy trudności, by znaleźć stały rytm. Z wielu zagrań Stephane Antiga i jego sztab nie będą zadowoleni, ale było też kilka ważnych i przede wszystkim wygranych akcji. Chociażby Michała Kubiaka, któremu udało się jedną z takich skończyć. Wziął ciężar gry na siebie i następnie poprowadził zespół do zwycięstwa. Podsumowując, nie wszystko było idealne, ale dobrze, że nie odpadliśmy z gry o Rio – powiedział były siatkarz.



Polacy przeplatali dobrą grę i mieli też słabsze momenty, w efekcie czego ich wygrana do końca nie była pewna. – Martwię się o brak ryzyka w zagrywce. Poza tym popełniamy zbyt dużo błędów własnych albo takich głupich, jakie nie powinny się zdarzać u mistrza świata. Kilka razy widać też było, że brakuje komunikacji między chłopakami w linii obrony i w ataku. Czasem zawodnicy szukają bloku, którego tak naprawdę nie ma. Chłopaki podejmowali indywidualne ryzyko, które sami sobie niepotrzebnie stwarzali. To są takie niuanse, do których rozwiązania wystarczy się dogadać między sobą, takie mam wrażenie. Na szczęście te niuanse nie wpłynęły na ogólny rezultat turnieju – podsumował grę polskiej reprezentacji Marcin Prus.

Były reprezentant Polski odniósł się również do ewentualnego powrotu do kadry: Pawła Zagumnego, Mariusza Wlazłego oraz Michała Winiarskiego. – To są siatkarze, którzy mają ogromne doświadczenie, o umiejętnościach nawet nie wspominam. Jako kibic powiem, że chciałbym, aby wrócili. Kwestia, ile można grać w kadrze. W końcu chodzi o to, żeby prezentować w niej odpowiedni poziom. Fajnie, że wszyscy dbają o swoje zdrowie i formę, to może pomóc. Natomiast gra o medal olimpijski jest magnesem, który przyciąga najlepszych. Inna sprawa, że miejsce w zespole też trzeba wygrać. Wbrew pozorom to nie takie proste. Kluczową sprawą jest jednak turniej w Tokio. Przygotujmy się do niego, zajmijmy miejsce dające nam awans, a potem dyskutujmy, kto powinien zagrać w Rio – zakończył były gracz ZAKSY.

źródło: inf. własna, Nowa Trybuna Opolska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved