Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Ogonowski: Chyba zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie

Marcin Ogonowski: Chyba zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie

fot. Klaudia Piwowarczyk

W ostatnich trzech spotkaniach siatkarze BKS Visły Bydgoszcz oficjalnie żegnają się z PlusLigą, nie mając już szans na utrzymanie. Na razie bydgoszczanie robią to w godny sposób. Mianowicie we własnej hali rozprawili się oni z MKS-em Ślepsk Malow Suwałki 3:0, zaliczając pierwszą wygraną za trzy punkty w sezonie. – Mamy trzy punkty, ktoś powie, że to nie istotne, ale każdy z nas gra też o swoją przyszłość, dlatego chce zagrać tę końcówkę sezonu jak najlepiej – stwierdził przyjmujący BKS-u, Jakub Peszko.

Przed spotkaniem wydawało się, że MKS przybył do Bydgoszczy, by zgarnąć kolejne trzy punkty do tabeli ligi. Poza początkiem spotkania gospodarze postawili jednak twarde warunki gry, prezentując dobrą postawę w różnych elementach siatkarskiego rzemiosła. Visła nie traciła przede wszystkim chłodnej głowy, dzięki czemu finalnie rozstrzygnęła trudniejsze momenty na swoją korzyść, zamykając mecz wynikiem 3:0. – Obawiałem się tego meczu tylko pod względem przyjęcia. Wiedziałem, że jak sobie „przyjmiemy”, to nawiążemy walkę z rywalem. W tym elemencie wypadliśmy dobrze i od razu przełożyło się to na atak. Obawa wynikała z tego, że MKS super zagrywa. Zaczęliśmy słabo, ale dalej wierzyliśmy, że możemy wygrać tego seta. Wielkie gratulacje dla chłopaków za ten mecz – mecz ocenił trener BKS-u, Marcin Ogonowski.



Trener, który przejął zespół na cztery mecze przed końcem, wyróżnił także najważniejsze elementy gry swojej ekipy. – Na pewno przyjęcie i atak było na bardzo dobrym poziomie. Pojawiło się też sporo wybloków i obrony. Skuteczność wykorzystanych kontr wyniosła 50 procent, a to bardzo dobry wynik. Chyba zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie. Pojawiła się także gra o każdą piłkę, niezależnie od tego, jaki jest wynik na tablicy – dodał sternik ekipy znad Brdy.

Swoje zdanie na temat pojedynku wyraził również przyjmujący z Bydgoszczy, Jakub Peszko. – Takie zwycięstwo na pewno cieszy. W tym spotkaniu gra sprawiła nam radość i od początku do końca byliśmy zespołem. Mamy trzy punkty, ktoś powie, że to nie istotne, ale każdy z nas gra też o swoją przyszłość, dlatego chce zagrać tę końcówkę sezonu jak najlepiej. Cieszą trzy punkty z wymagającym przeciwnikiem. Fajnie zagraliśmy, każdy dołożył coś od siebie. Zaliczyliśmy trudny początek, gdyż Ślepsk zaskoczył nas zagrywką. Później dogrywaliśmy te piłki do siatki i Michał Masny rozrzucał blokiem, pokazując, jakiej klasy jest rozgrywającym – powiedział siatkarz.

Zawodnik przyznał także, iż oprócz gry dla siebie, zespół chce odwdzięczyć się fanów, będącym dalej z drużyną. – Gramy dla tych kibiców, którzy byli z nami na początku i są z nami do końca. Łatwo jest „hejtować” wszystko w internecie i mówić, że zespół złożony został z nieudaczników. Jeśli ktoś chce się zmierzyć, zapraszam, jest tutaj boisko 9 na 9 metrów – powiedział Peszko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved