Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Marcin Możdżonek: Szykują się wielkie emocje

Marcin Możdżonek: Szykują się wielkie emocje

fot. Joanna Skólimowska

– Wygraliśmy w Warnie grupę, straciliśmy seta. Uważam, że prawdziwe granie zacznie się jednak od ćwierćfinałów. Tu wszyscy zagrają na sto procent, nikt nie będzie kombinował. Szykują się wielkie emocje – mówi o dalszej części mistrzostw Europy Marcin Możdżonek.

Polacy po trzech wygranych zajęli pierwsze miejsce w grupie C mistrzostw Europy i awansowali bezpośrednio do ćwierćfinału. – W ćwierćfinale możemy zagrać ze Słowenią lub Holandią. Dwie ciekawe drużyny. Ze Słoweńcami już graliśmy i trochę nas zdenerwowali. W Holandii jest niebezpieczny kolega Dick Kooy, który – jak zaskoczy – potrafi odmienić losy meczu – mówi środkowy naszej reprezentacji. – Jesteśmy lepsi od obu drużyn. Musimy to tylko pokazać na boisku. Każdy inny wynik niż brak awansu do półfinału trzeba będzie traktować jako wielką porażkę, ale nikt takiego scenariusza nie rozpatruje – dodaje Marcin Możdżonek.

Sobotni mecz ze Słowenią był dla nas najtrudniejszym wyzwaniem w Warnie. Dużo w nim było niepotrzebnych nerwów, sporo chaosu, kilka bardzo dziwnych akcji, kilka juniorskich błędów, nie obrażając juniorów. Nie zabrakło jednak świetnych akcji i walki. Najważniejsze, że pokazaliśmy pazur i postawiliśmy kropkę nad i. Trochę nam Słoweńcy pomogli, bo gdyby w końcówce trzeciego seta poszanowali piłkę i nie robili głupich błędów, mogło być 2:1 dla nich. Wtedy grałoby się dużo trudniej. W czwartym secie nasi rywale się pokłócili między sobą i mecz skończył się przy stanie 4:2. Podrażnili lwa i lew w osobie Bartka Kurka się obudził. Dwie ostatnie piłki huknął jak z armaty, nie do obrony. Mecz z Białorusią był bez historii. Drużyna ambitna, walcząca, ale nie mająca odpowiednich umiejętności. Wynik 3:0 nie mógł być zaskoczeniem dla nikogo – relacjonuje Możdzonek na łamach Przeglądu Sportowego.



Ciekawe wyniki padały w grupie A. Nie chcę spekulować, ale ten system rodzi pewne możliwości i chyba niektóre drużyny z niego skorzystały w fazie grupowej. Na koniec o kłopotach organizacyjnych i propozycji gospodarzy, żeby o 3:30 w nocy wyjechać na lotnisko. To był chyba jakiś żart organizatora. Nie posądzam go o celowe utrudnianie życia potencjalnym rywalom Bułgarów, ale na pewno wyszedł brak umiejętności organizatorskich. Dziękujemy za takie podróże, pojedziemy do Sofii autokarem – odniósł się do dziwnego pomysłu organizatorów środkowy biało-czerwonych.

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved