Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Możdżonek: Nie muszę nikomu słodzić

Marcin Możdżonek: Nie muszę nikomu słodzić

fot. plusliga.pl

– Wyniki świadczą o naszej… słabości. Skoro z potentatami ligi potrafimy wygrać, czasami bezdyskusyjnie 3:0, to znaczy, że nasze zwycięstwa nie są przypadkowe. Tym bardziej szkoda, że przegrywamy z zespołami z dolnej części tabeli. Gdyby nie te porażki, dzisiaj bylibyśmy na trzecim albo czwartym miejscu w rozgrywkach – powiedział środkowy Cuprum Lubin i reprezentacji Polski Marcin Możdżonek, odnosząc się w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego do postępów, które w ostatnim czasie poczynił jego klub.



Przed sezonem zapowiadał pan, że Cuprum sprawi w lidze niejedną niespodziankę. Sprawdziło się – w meczach z potentatami wywalczyliście aż 10 punktów, a ostatnio pokonaliście Asseco Resovię i Lotos Trefl Gdańsk.

Marcin Możdżonek: Powiem przewrotnie – te wyniki świadczą o naszej… słabości. Skoro z potentatami ligi potrafimy wygrać, czasami bezdyskusyjnie 3:0, to znaczy, że nasze zwycięstwa nie są przypadkowe. Tym bardziej szkoda, że przegrywamy z zespołami z dolnej części tabeli. Gdyby nie te porażki, dzisiaj bylibyśmy na trzecim albo czwartym miejscu w rozgrywkach. 

Z czego wynikają wasze wpadki z teoretycznie słabszymi zespołami?

– Trudno to wyjaśnić. Wciąż po nocach śni nam się mecz w Olsztynie, w którym prowadziliśmy 1:0 w setach i 24:21 w drugiej partii, po czym przegraliśmy spotkanie 1:3. Albo mecz w Radomiu, który wygraliśmy dopiero po tie-breaku, tracąc punkt. Właśnie tego punktu zabrakło nam, żeby zakwalifikować się do turnieju finałowego Pucharu Polski. 

Rewelacyjnie w wygranych meczach z Resovią i Treflem zagrali Robert Täht i Łukasz Kaczmarek. Może trener Gheorghe Cretu wcześniej powinien dać szansę tym młodym siatkarzom, zamiast trzymać ich na ławce?

– Kaczmarek potrzebował czasu i solidnego treningu, żeby dojść do poziomu, który teraz prezentuje. Na początku sezonu nie spisywał się tak dobrze, ale muszę przyznać, że poczynił ogromne postępy, wręcz rósł w oczach i znakomicie wykorzystał szansę, którą stworzyła mu kontuzja Mateusza Malinowskiego. Podobnie jak Robert. To młody, bardzo zadziorny i waleczny chłopak. Już na treningach dawał sygnały, że jest w formie. Nie zawiódł, mimo niezbyt komfortowej roli zmiennika w zespole.

A jak w Lubinie czuje się Marcin Możdżonek? Gdy podpisywał pan kontrakt z Cuprum, niektórzy uznali to za degradację. Grał pan przecież w najlepszych klubach i reprezentacji Polski. 

– Nie mogę zgodzić się ze słowem degradacja. Podpisując umowę z Cuprum, wiedziałem, że idę do klubu z medalowymi aspiracjami. Nie bez znaczenia była też osoba trenera. Z różnych względów w tym sezonie nie będziemy grać o medale, bo trudno uwierzyć w tak korzystny splot okoliczności. Chociaż kto wie, co się jeszcze wydarzy w PlusLidze? To nie zmienia faktu, że Lubin jest miejscem, w którym może narodzić się kolejna siatkarska potęga, choć nie do końca zależy to ani od nas zawodników, ani od prezesów. Decyzje zapadają gdzieś na górze i poza Lubinem. W tym mieście jest jednak dobry grunt do budowania czegoś naprawdę wielkiego. Pod względem organizacyjnym wszystko jest już na najwyższym poziomie, mamy nową halę, a kibice nas wspierają…

Nie wypada panu mówić inaczej.

– Nie wypada, ale na szczęście to wszystko prawda. Nie muszę nikomu słodzić. Wiadomo, że działacze wciąż się uczą, bo Cuprum jest młodym klubem, ale zapewniam, że wszystko mamy zorganizowane tak, jak trzeba. Wszelkie niedociągnięcia są szybko naprawiane. Ot, choćby posiłki dla drużyny. Nikt nie przewidział, że Marcus Böhme je za trzech i trzeba mu zapewnić dodatkowe porcje. Grałem w czołowych polskich klubach i mogę zapewnić, że Cuprum od nich nie odstaje. 

Cały wywiad autorstwa Kamila Drąga dostępny jest w Przeglądzie Sportowym

 

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved