Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Marcin Możdżonek: Mieliśmy swoje szanse

Marcin Możdżonek: Mieliśmy swoje szanse

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Walczyliśmy jak równy z równym, mieliśmy swoje szanse. Cały czas próbujemy wyjść z dołka. Łatwo nie jest, ale chcemy dalej kontynuować swoją grę – mówił po porażce 1:3 z Cucine Lube Civitanova w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata środkowy Asseco Resovii, Marcin Możdżonek.

W pierwszym secie półfinału pomiędzy zespołem z Włoch i Asseco Resovią długo trwała wyrównana walka, w końcówce szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili gracze z Rzeszowa. – Walczyliśmy jak równy z równym, mieliśmy swoje szanse. Cały czas próbujemy wyjść z dołka. Łatwo nie jest, ale chcemy dalej kontynuować swoją grę. Potrzebujemy czasu, gramy całkiem nieźle, bardziej radośnie, chcemy, żeby kibice byli do końca sezonu z nami – mówił Marcin Możdżonek. Jego zespół inicjatywę miał również na początku seta numer dwa, jednak nie był w stanie utrzymać jakości swojej gry. – Niestety wróciły demony z PlusLigi, mamy inicjatywę, prowadzimy i nagle popełniamy błędy taktyczne, bo od strony technicznej nie mamy sobie co zarzucić. Dla mnie widoczny był brak realizacji założeń taktycznych w obronie i bloku. Tu się to rozstrzygnęło, następnie zespół z Włoch złapał trochę przewagi, dołożył jakość w serwisie. W drugim secie to my prowadziliśmy trzema punktami, to rywale nas gonili. Okazję do wygranej mieliśmy też w czwartej partii – przyznał doświadczony środkowy.



Spora różnica była widoczna w polu zagrywki, bowiem Lube raz po raz straszyło rzeszowian zza linii dziewiątego metra. – Z taką drużyną trzeba grać roztropnie. Nie za bardzo interesuje nas, kto jest po drugiej stronie siatki. Nawet to, że oni są faworytem turnieju, nie zwalnia nas z tego, żebyśmy grali twardziej. Ja jestem zadowolony, że z meczu na mecz robimy postęp – podkreślał Możdżonek, który nie ukrywał, jak ważne w tym meczu było utrzymanie taktyki. – W ważnych momentach popełniamy kilka gorszych decyzji. Nad tym cały czas pracujemy, a sztab przygotowuje nam bardzo dokładne wytyczne w tej kwestii. Musimy przekładać to na boisko, naszą grę.

Rzeszowianie w niedzielę zagrają o brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata, a w walce o podium zmierzą się z Fakiełem Nowy Urengoj. – Nastawiamy się na dobrą, radosną grę na wysokim poziomie. Będziemy walczyć o medal, możemy przecież być trzecią drużynę na świecie. Byłoby bardzo miło. Ten turniej traktujemy jako oczyszczenie, przewietrzenie głów. Chcemy pokazać, że potrafimy grać nieźle w siatkówkę – zapowiedział Marcin Możdżonek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved