Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Marcin Możdżonek: Każdy dał z siebie wszystko

Marcin Możdżonek: Każdy dał z siebie wszystko

fot. Joanna Skólimowska

Po raz kolejny w tym sezonie polscy siatkarze musieli przełknąć gorycz porażki w ważnym momencie ważnego turnieju. – Trochę z niedowierzaniem patrzyłem na to, co się działo – powiedział szczerze po spotkaniu ze Słowenią środkowy reprezentacji Polski, Marcin Możdżonek. – Brakowało wielu rzeczy – ocenił mecz Stephane Antiga.

Mimo że w rozgrywkach grupowych biało-czerwoni pokonali reprezentację Słowenii, ćwierćfinał okazał się zupełnie inną rzeczywistością, a polska drużyna nie zaprezentowała poziomu, do którego przyzwyczaiła polskich kibiców. Polacy nie zagrali źle, ale byli słabsi od swoich przeciwników. – Grupę bym zostawił z boku. Przy tym systemie mistrzostw Europy, jaki obecnie jest, rozgrywek grupowych nie należy rozpatrywać pod żadnym kątem. Po prostu trzeba z nich awansować do ćwierćfinału i tyle. W tym ostatnim meczu trochę z niedowierzaniem patrzyłem na to, co się działo, bo nie widziałem jeszcze nas tak grających. Nasza gra to duża niemoc, bezradność, przestoje, które nam się w tym sezonie w ogóle nie zdarzały. Nawet jak był jakiś moment, w którym nie graliśmy dobrze, to kolejne akcje odwracały inicjatywę na naszą stronę i wychodziliśmy z tarapatów obronną ręką. Teraz tego zabrakło – stwierdził w rozmowie z Onet TV Marcin Możdżonek, który mecz ze Słowenią oglądał z kwadratu dla rezerwowych.

Pojedynek od początku toczył się pod dyktando Słoweńców. Biało-czerwoni mieli problemy z przyjęciem, a to przekładało się na słabą skuteczność ataku. Również polska zagrywka nie stanowiła dla rywali problemów. W dodatku w obu pierwszych setach polski zespół oddał przeciwnikom za darmo 18 punktów. Sytuacja odwróciła się w trzeciej odsłonie i choć Słowenia w końcówce znowu zaczęła naciskać i o mały włos nie przejęła inicjatywy, to Polacy przedłużyli pojedynek, który zakończył się ostatecznie w tie-breaku. W decydujących akcjach seta decydującego ponownie zabrakło skuteczności w ataku polskich siatkarzy i to reprezentacja Słowenii zagra o medale mistrzostw Europy. – Każdy walczył jak mógł, dał z siebie wszystko, ale świetnie zagrali też Słoweńcy. To też trzeba przyznać, że są bardzo dobrze kierowani przez Andreę Gianiego, który wykonał świetną robotę. Oni grali rewelacyjnie taktycznie, trzymali dyscyplinę do samego końca, mimo tego, że brakowało im trochę umiejętności. Były momenty, w których mogli wygrać trzeciego seta i pokonać nas 3:0, ale my wyszarpaliśmy sobie jeszcze dwa sety i szansę na tie-breaka – dodał środkowy reprezentacji Polski.



Wyraźnie podłamany porażką był trener Polaków. – Brakowało wielu rzeczy. Zagrywaliśmy bardzo dobrze, a później robiliśmy za dużo błędów. Nie byliśmy skuteczni w ataku, a trzeba przyznać, że rywale atakowali dobrze, często uderzali z wysokiej piłki. My próbowaliśmy pracować blokiem i obroną, ale było ciężko – podsumował szkoleniowiec biało-czerwonych, Stephane Antiga.

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved