Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Możdżonek: Długo się rozpędzaliśmy

Marcin Możdżonek: Długo się rozpędzaliśmy

fot. Katarzyna Antczak

Do zwycięstwa nad BBTS-em Bielsko-Biała drużyna Asseco Resovii potrzebowała aż pięciu setów, a do gry w pełnym wymiarze powrócił Marcin Możdżonek. – Długo się rozpędzaliśmy i nie był to dla nas łatwy mecz. Ostatnio nieważne z jakim przeciwnikiem byśmy się mierzyli, to każdy z nich podchodzi do meczu bardzo luźno i gra bez żadnych obciążeń, często bardzo dobrze, utrudniając nam tym samym zdobywanie punktów – mówił doświadczony środkowy.

Już pierwszy set spotkania w hali Podpromie zwiastował, że dla wicemistrzów Polski nie będzie to mecz z cyklu lekkich, łatwych i przyjemnych. Premierowa partia po grze na przewagi padła łupem gości z Bielska-Białej 30:28, którzy następnie wygrali i trzeciego seta. W czwartej i piątej odsłonie lepsi byli już gospodarze pojedynku, zapisując tym samym na swoje konto dwa oczka. – Długo się rozpędzaliśmy i nie był to dla nas łatwy mecz. Ostatnio nieważne z jakim przeciwnikiem byśmy się mierzyli, to każdy z nich podchodzi do meczu bardzo luźno i gra bez żadnych obciążeń, często bardzo dobrze, utrudniając nam tym samym zdobywanie punktów. Z drugiej strony my też dziś wyszliśmy trochę innym składem – przyznał Marcin Możdżonek, który po raz pierwszy po dłuższej przerwie rozegrał pełne spotkanie. – W końcu po 6 tygodniach bez siatkówki mogłem wystąpić na boisku. Jestem bardzo zadowolony, że trener obdarzył mnie zaufaniem i mogłem rozegrać cały mecz. Dla mnie też ważne było, aby wrócić, chociaż forma jeszcze nie ta, zdrowie jeszcze nie to – podkreślił siatkarz rzeszowskiego teamu i dodał: – Ja jestem zadowolony z wyniku i z tego, że potrafiliśmy wrócić, bo było kilka trudnych momentów – zauważył.



Niewielu spodziewało się, że ostatni przed 12. kolejką spotkań BBTS Bielsko-Biała będzie w stanie urwać trzeciej w klasyfikacji Asseco Resovii punkty. – Trudno mówić o sensacji. Wielokrotnie wspominałem, że z roku na rok liga się coraz bardziej wyrównuje. Oczywiście jest pewien czub, który trzyma się w tabeli, jest środek i te teoretycznie zespoły z dołu. One jednak z roku na rok grają coraz lepiej i już skończyły się czasy, w których jedzie się do przeciwnika, czy przyjeżdża teoretycznie słabszy przeciwnik i kończymy sprawę w przysłowiową godzinę z prysznicem. Tego już nie będzie – ocenił w szerszej perspektywie Marcin Możdżonek.

Rzeszowianie rozpoczęli już meczowy maraton, w którym grają co trzy dni. Kolejnym punktem na mapie Asseco Resovii będzie Liberec, gdzie już w czwartek podopieczni Andrzeja Kowala zmierzą się z tamtejszą Duklą w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. – W ubiegłym sezonie, jeszcze jako zawodnik Cuprum Lubin, grałem przeciwko Dukli Liberec mecze sparingowe, więc znam tę drużynę. Nie chciałbym zabrzmieć tutaj nieskromnie, ale nie stanowi ona dla nas jakiegoś większego zagrożenia. Jeżeli tylko wyjdziemy odpowiednio skoncentrowani na takie spotkanie i pokażemy swoją wyższość na boisku, to zdobędziemy komplet punktów – ocenił najbliższych rywali Możdżonek. Czy i on będzie w stanie wesprzeć swoją drużynę w czwartkowym spotkaniu? Jak przyznaje sam środkowy, nie jest jeszcze w pełni zdrowy. – Nie wszystko jest jeszcze tak, jak bym chciał, żeby było. Noga nie jest jeszcze w pełni zdrowa, ale myślę, że jestem na dobrej drodze. Sztab medyczny robi wszystko, żebym jak najszybciej mógł wrócić do pełni formy – zapewnił 31-letni siatkarz.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved